Uznawana za niezwykle perspektywiczną lekkoatletkę 20-letnia Maja Słodzińska musiała zmierzyć się z potężnym kryzysem zdrowotnym. Praktycznie cały 2024 rok upłynął jej na rehabilitacji po zdiagnozowaniu uciążliwej dyskopatii, co całkowicie wykluczyło ją ze sportowej rywalizacji. Przymusowa pauza skłoniła zawodniczkę do poszukiwania nowych wyzwań poza bieżnią. Sportsmenka zdecydowała się na udział w castingu do formatu "Top Model", gdzie ostatecznie zaszła bardzo daleko, odpadając dopiero na etapie półfinałowym. W rozmowie z portalem WP Sportowe Fakty opowiedziała o tamtym okresie i propozycjach ze świata mody.
- Po "Top Model" miałam do podpisania umowę z agencją modelingową z Paryża - zdradziła w rozmowie z WP Sportowe Fakty. - Wciąż marzy mi się podpisanie takiej umowy. Drugim marzeniem jest wyjazd na kontrakt - dodała.
Problemy zdrowotne Mai Słodzińskiej i zmiany hormonalne
Aktualna sytuacja w życiu dwudziestoletniej sportsmenki wcale nie uległa znacznej poprawie, ponieważ kolejny raz musi stawiać czoła poważnym dolegliwościom organizmu, które utrudniają jej normalne funkcjonowanie i powrót do pełnej dyspozycji na skoczni.
- To przykra sprawa, bo jeszcze niedawno przy wzroście 1,84 m ważyłam poniżej 60 kilogramów. Taka właśnie spodobałam się jurorom. Teraz jednak dorosłam, zmieniły się kwestie hormonalne i nie jestem w stanie nad wszystkim zapanować. Obecnie niestety ciągle ważę za dużo na skok wzwyż. Zrzucam wagę na zawody, ale potem znów jej nabieram. Niestety mam bardzo silne bóle miesiączkowe, tak mocne, że często mdleje. Zaczęłam kurację lekami hormonalnymi i możliwe, że znów przytyję - wyjawiła.
Mimo przeciwności losu zawodniczka wróciła na skocznię natychmiast, gdy tylko pozwolili jej na to lekarze. Jej głównym celem pozostało odzyskanie dawnej formy i walka o kolejne medale mistrzostw Polski, jednak środowisko sportowe przyjęło ją z ogromnym dystansem i widocznym brakiem zrozumienia dla jej telewizyjnych występów.
- Powrót do sportu po poważnej kontuzji i udziale w programie "Top Model" był bardzo trudny. Wielokrotnie słyszałam, że wybrałam łatwiejsze pieniądze, że show-biznes zawrócił mi w głowie, że już nigdy nie wrócę na wysoki poziom sportowy. Zostałam wyrzucona z kadry narodowej. Musiałam sama opłacać sobie zgrupowania, a do reprezentacji mogłam wrócić dopiero po osiągnięciu odpowiedniego poziomu sportowego - wyznała. - Szydzono ze mnie, że udawałam kontuzję, by zrobić sobie przerwę na "Top Model". Czułam, że część środowiska mnie skreśliła.