Niegdyś bożyszcze tłumów jako Janek Kos. Tak przez lata zmieniał się legendarny aktor Janusz Gajos

Jego twarz zna cała Polska, ale czy na pewno pamiętamy wszystkie jej oblicza? Urodzony 23 września 1939 roku Janusz Gajos to aktor-kameleon, którego droga od Janka Kosa do bezwzględnego biskupa jest jedną z najbardziej niezwykłych metamorfoz w historii naszego kina.

Trzy razy dobijał się do drzwi szkoły aktorskiej. Tak zaczynał Janusz Gajos

Droga Janusza Gajosa na aktorski szczyt nie była usłana różami. Urodzony 23 września 1939 roku w Dąbrowie Górniczej, jako młody chłopak zamieszkał w Będzinie, gdzie stawiał pierwsze kroki w Teatrze Dzieci Zagłębia. Co ciekawe, na początku swojej teatralnej przygody zajmował się tworzeniem lalek i pracami technicznymi. Jego marzeniem była jednak Państwowa Wyższa Szkoła Filmowa, Telewizyjna i Teatralna w Łodzi. Do legendarnej filmówki zdawał aż cztery razy, a za pierwszymi trzema próbami odchodził z kwitkiem. Upór się opłacił i w 1961 roku został w końcu przyjęty.

Jeszcze jako student zadebiutował na wielkim ekranie w filmie "Panienka z okienka" z 1964 roku. Prawdziwym przełomem i rolą, która przyniosła mu ogólnopolską sławę, była postać Janka Kosa w serialu "Czterej pancerni i pies". Produkcja emitowana w latach 1966–1970 stała się kultowa, a Gajos z dnia na dzień stał się idolem milionów Polaków. Sukces miał jednak swoją cenę - przez wiele lat aktor był tak silnie utożsamiany ze swoim bohaterem, że trudno mu było o inne, interesujące propozycje zawodowe.

Polskie seriale popularne za granicą | To Się Kręci #6

Od Janka Kosa do arcybiskupa Mordowicza. Role, które zdefiniowały jego karierę

Janusz Gajos udowodnił jednak, że jego talent nie da się zamknąć w jednej szufladce. Po latach walki z wizerunkiem Janka Kosa nadeszły role, które pokazały jego niezwykłą wszechstronność. W 1977 roku zachwycił jako chłoporobotnik Józef Mikuła w filmie "Milioner", za co otrzymał nagrodę na festiwalu w Gdańsku. Prawdziwy kunszt pokazał w takich kreacjach jak major UB "Kąpielowy" w "Przesłuchaniu", cenzor Rabkiewicz w "Ucieczce z kina 'Wolność'" czy cyniczny major Gross w kultowych "Psach".

Jego filmografia to prawdziwy kalejdoskop wybitnych postaci. Widzowie pamiętają go jako Cześnika w "Zemście" Andrzeja Wajdy, Seweryna Barykę w "Przedwiośniu" czy prokuratora w głośnym "Body/Ciało". W ostatnich latach poruszył publiczność rolą bezwzględnego arcybiskupa Mordowicza w filmie "Kler". Nie można zapomnieć o jego bogatej karierze teatralnej, zwłaszcza na deskach warszawskich teatrów Powszechnego i Narodowego, a także o jego komediowym talencie, który ujawniał w Kabarecie Olgi Lipińskiej.

Mistrz aktorskiej wszechstronności. To za to Polacy pokochali Janusza Gajosa

Jeśli mielibyśmy wskazać jedną cechę, za którą publiczność pokochała Janusza Gajosa, byłaby to jego niezwykła wiarygodność i aktorska prawda. Niezależnie od tego, czy grał prostego człowieka, cynicznego funkcjonariusza, czy postać historyczną, zawsze tworzył pełnokrwiste, zapadające w pamięć postaci. Uznawany jest za jednego z najwybitniejszych i najbardziej wszechstronnych polskich aktorów, co potwierdza niezliczona ilość nagród.

W swojej kolekcji ma statuetki Orłów, nazywanych polskimi Oscarami, a także liczne nagrody z Festiwalu Polskich Filmów Fabularnych w Gdyni. W 2015 roku to właśnie on otrzymał Diamentowe Lwy - nagrodę publiczności dla najlepszego polskiego aktora czterdziestolecia. To dowód na to, jak wielkim szacunkiem i sympatią cieszy się od dekad, potrafiąc łączyć uznanie krytyków z miłością widzów.

Nieprawdopodobne, jak zmienił się przez lata. Tego Janusza Gajosa możecie nie pamiętać

Patrząc na archiwalne zdjęcia, aż trudno uwierzyć, jak bardzo Janusz Gajos zmienił się na przestrzeni lat. W pamięci wielu widzów wciąż tkwi obraz młodego, szczupłego chłopaka o ujmującym uśmiechu - Janka Kosa z "Czterech pancernych". W latach 60. i 70. jego wizerunek był symbolem młodzieńczej energii. Z biegiem lat jego twarz nabierała jednak coraz większej wyrazistości i charakteru.

W latach 80. i 90. jego aparycja ewoluowała w stronę dojrzałego mężczyzny. Pojawiły się pierwsze siwe włosy, a spojrzenie stało się głębsze, często naznaczone doświadczeniami postaci, w które się wcielał. Dziś Janusz Gajos to dostojny senior o charakterystycznej, śnieżnobiałej czuprynie. Jego twarz, poorana zmarszczkami, opowiada historię nie tylko jego życia, ale także setek ról, które stworzył. Ta fizyczna metamorfoza doskonale odzwierciedla jego artystyczną drogę - od idola młodzieży do niekwestionowanego patriarchy polskiego kina.

Cztery żony i jedna córka. Prywatne życie Janusza Gajosa to gotowy scenariusz

Życie prywatne Janusza Gajosa było równie barwne, co jego kariera. Aktor stawał na ślubnym kobiercu czterokrotnie. Jego żonami były kolejno Zoja, aktorka Ewa Miodyńska oraz realizatorka telewizyjna Barbara Nabiałczyk. Z trzeciego małżeństwa ma swoją jedyną córkę, Agatę, która przyszła na świat w 1980 roku. Od wielu lat jego szczęściem i opoką jest czwarta żona, Elżbieta Brożek.

Aktor, mimo ogromnej popularności, zawsze starał się chronić swoją prywatność. Rzadko opowiadał o życiu osobistym, skupiając się na pracy. Niewiele osób wie, że jego wielką pasją poza aktorstwem jest fotografia. Gajos zorganizował nawet kilka wystaw swoich prac, dzieląc się z publicznością swoim spojrzeniem na świat uchwyconym w kadrze. Mieszka na stałe w Warszawie.

Quiz. Dopasuj postać graną przez Janusza Gajosa do odpowiedniego filmu
Pytanie 1 z 10
W którym filmie Janusz Gajos zagrał Jana Lagunę?

Wciąż na szczycie. Czym dziś zajmuje się legenda polskiego kina?

Choć Janusz Gajos od lat ma status legendy, przez długi czas nie zwalniał tempa. Przez wiele lat łączył pracę na planie filmowym i w teatrze z działalnością pedagogiczną. Był profesorem i wykładowcą w łódzkiej szkole filmowej, tej samej, do której tak uparcie próbował się dostać w młodości. W 2016 roku uczelnia uhonorowała go tytułem doktora honoris causa. W 2021 roku, po wielu latach, pożegnał się ze sceną Teatru Narodowego.

W ostatnich latach artysta staranniej dobierał propozycje zawodowe, a każda jego rola była prawdziwym wydarzeniem artystycznym. Pojawił się między innymi w głośnym serialu "Rojst Millenium" w 2024 roku, po raz kolejny udowadniając swoją klasę. Mimo upływu lat jego talent wciąż lśni najjaśniejszym blaskiem, a on sam pozostaje niekwestionowanym autorytetem dla kolejnych pokoleń aktorów.

ROLKI