Spis treści
W ostatniej dekadzie ubiegłego wieku Meg Ryan uchodziła za absolutną królową komedii romantycznych i czołową postać Fabryki Snów. Widzowie uwielbiali jej charakterystyczną blond fryzurę, subtelny uśmiech oraz niezwykle naturalny wdzięk. Obecnie jednak fizyczna metamorfoza artystki stanowi główny temat dyskusji w mediach. Wiele osób zauważa, że ogromny wpływ na obecną aparycję 64-latki miały liczne zabiegi z zakresu medycyny estetycznej.
Zobacz także: Tłum gwiazd na imprezie Vanity Fair. Emily Ratajkowski, Jessica Alba i Demi Moore
Jak Meg Ryan zdobyła status ikony kina
Aktorska droga Amerykanki nabrała tempa w latach osiemdziesiątych dzięki rolom w przebojach takich jak „Top Gun” oraz „Interkosmos”. Prawdziwy przełom w jej życiu zawodowym nastąpił w 1989 roku za sprawą komedii romantycznej „Kiedy Harry poznał Sally”. Kultowa scena odegrana w restauracji na zawsze zapisała się w historii kinematografii, a odtwórczyni głównej roli zyskała międzynarodową rozpoznawalność. Kolejne lata przyniosły pasmo sukcesów w postaci filmów „Bezsenność w Seattle”, „Masz wiadomość” oraz „Miasto aniołów”. W tamtym okresie praktycznie każdego roku do kin trafiała nowa produkcja z jej udziałem.
Z biegiem lat wygląd zewnętrzny artystki uległ drastycznej transformacji. Prasa regularnie donosiła o kolejnych ingerencjach chirurgów plastycznych. Stosowanie wypełniaczy oraz botoksu doprowadziło do zauważalnej opuchlizny twarzy, przez co wielu wielbicieli miało problem z rozpoznaniem swojej idolki. Skala tych modyfikacji sprawiła, że hollywoodzka gwiazda stała się celem ostrych ocen, a nierzadko również kpin w branży rozrywkowej. Wskutek tej presji postanowiła usunąć się w cień, rezygnując z publicznych wystąpień i bywania na branżowych galach.
Zobacz także: Była królową komedii romantycznych. Niewiarygodne, jak wygląda 61-letnia Meg Ryan!
Meg Ryan zachwyca w oliwkowej kreacji na imprezie Vanity Fair
W ostatnim czasie słynna aktorka ponownie zagościła na salonach. Jej obecność uświetniła oscarowe przyjęcie organizowane przez magazyn „Vanity Fair”. Gwiazda chętnie uśmiechała się do fotoreporterów, prezentując elegancką kreację w oliwkowym odcieniu. Obserwatorzy natychmiast zauważyli, że 64-latka najprawdopodobniej zrezygnowała z agresywnych zabiegów kosmetycznych, ponieważ jej rysy prezentują się obecnie o wiele naturalniej.
Powrót na czerwone dywany idzie w parze z nowymi wyzwaniami zawodowymi. Amerykańska aktorka znalazła się w obsadzie filmu „Good Sex”, za którego reżyserię odpowiada ceniona w branży Lena Dunham. ZOBACZCIE NOWE ZDJĘCIA MEG RYAN!
Zobacz więcej zdjęć. Joan Collins w kostiumie kąpielowym! 92-letnia gwiazda nie ma kompleksów, choć wielkimi krokami zbliża się do setki