Spis treści
Marta Żmuda Trzebiatowska poinformowała o śmierci babci
Marta Żmuda Trzebiatowska (41 l.) to jedna z najbardziej rozpoznawalnych postaci polskiego kina i telewizji. Jej kariera nabrała tempa w 2008 roku dzięki roli u boku Piotra Adamczyka (54 l.) w komedii romantycznej "Nie kłam, kochanie" oraz występom w hitowym serialu stacji TVN "Teraz albo nigdy". Obecnie gwiazda wciąż jest aktywna zawodowo, jednak to życie rodzinne stanowi dla niej absolutny priorytet.
Prywatnie od lat tworzy związek z aktorem Kamilem Kulą (36 l.), z którym wychowuje dwoje dzieci: syna Bruna oraz córkę Paulinę. Artystka regularnie udziela się w sieci, gdzie publikuje głównie kulisy swojej pracy zawodowej. Znana jest z tego, że rygorystycznie strzeże prywatności swoich najbliższych, choć sporadycznie decyduje się na pokazanie bardziej osobistych momentów.
W swoim najnowszym wpisie internetowym artystka przekazała smutną informację o odejściu bardzo ważnej dla niej osoby. Aktorka wyznała, że jakiś czas temu zmarła jej ukochana babcia. Gwiazda podkreśliła, że dopiero teraz znalazła w sobie wystarczająco dużo siły, aby podzielić się tą bolesną stratą z opinią publiczną.
Zobacz również: Marta Żmuda Trzebiatowska wygadała się na temat relacji z mężem. Gwiazda robi to bardzo rzadko
"Nie dzieliłam się tym, bo moja żałoba potrzebowała ciszy. Poza tym IG nie jest dla mnie odpowiednim miejscem "do przeżywania". Dziś czuję gotowość by Wam coś o tym napisać… Tęsknota za nią - to uczucie towarzyszyć będzie mi już zawsze. Zrozumie każdy kto stracił kogoś ważnego - napisała aktorka."
Gwiazda "Nie kłam, kochanie" o zamknięciu pewnego etapu w życiu
W dalszej części emocjonalnego wpisu 41-latka zaznaczyła, że odejście ukochanej babci bezpowrotnie zamknęło pewien istotny rozdział w jej życiu.
"Pożegnanie z nią jest dla mnie definitywnym zamknięciem etapu mojego dzieciństwa. Zrozumiałam jednak coś ważnego, że jestem kontinuum i każdego dnia odkrywam ile jej we mnie."
Co ciekawe, do opublikowanego wpisu aktorka nie dołączyła fotografii zmarłej, lecz zdjęcie własnoręcznie upieczonego ciasta. To właśnie takie proste, codzienne gesty – jak przygotowywanie słodkości dla własnych dzieci – przywołują w niej wspomnienia o zmarłej i gwarantują przetrwanie pamięci o niej. W przeszłości to babcia przekazała jej tę recepturę, a obecnie gwiazda może z niej korzystać w domowym zaciszu ze swoimi pociechami.
"To ucierane ciasto, które dziś zrobiłam moim dzieciom - to ona. Ona mnie tego nauczyła. Zawsze witała mnie ciepłym domowym wypiekiem. Tak wyrażała swoją troskę, miłość, zaznaczała swoją obecność. Będę tak robić… Kontinuum. Pamięć. Miłość - dodała na koniec Żmuda Trzebiatowska."