Spis treści
Maciej Pela ujawnia koszty rozstania z Agnieszką Kaczorowską
Rozpad małżeństwa z popularną aktorką mocno uderzył tancerza po kieszeni, o czym sam opowiedział w najnowszym wywiadzie. Goszcząc na łamach serwisu Kozaczek, Maciej Pela otwarcie przyznał, że pokrycie kosztów życia po rozstaniu okazało się dla niego ogromnym wyzwaniem. Mężczyzna podkreślił, iż musiał udźwignąć lwią część opłat związanych z codziennym funkcjonowaniem jego dwóch córek, Emilki oraz Gabrysi. Sytuację dodatkowo komplikowały spłaty rat kredytowych i narastające długi. Aby ustabilizować swój budżet, były mąż Agnieszki Kaczorowskiej ratował się podejmowaniem licznych prac dodatkowych.
ZOBACZ TAKŻE: Agnieszka Kaczorowska wyleciała z Polski z ukochanym Marcinem Rogacewiczem. Wiemy, kto zajął się dziećmi
Byłem w dołku finansowym, kiedy próbowałem tę karierę spinać. Na mojej głowie był kredyt hipoteczny, zresztą dalej jest za dom i miałem wydatki na dzieci, miałem wydatki na kredyt hipoteczny, oczywiście jakieś tam rzeczy dodatkowe, jakieś zaległości, które się pojawiły i byłem w takim totalnym dołku finansowym, że brałem każdą możliwą pracę, żeby się tylko spinało - mówił Maciej Pela w wywiadzie dla Kozaczka.
Były mąż Agnieszki Kaczorowskiej musiał przerwać terapię
Braki w domowym budżecie zmusiły choreografa do podjęcia niezwykle trudnych decyzji życiowych. Podczas tej samej rozmowy wyszło na jaw, że Maciej Pela całkowicie porzucił swoją terapię psychologiczną z powodu braku środków. Tancerz musiał drastycznie ciąć koszty, dlatego pieniądze pierwotnie przeznaczone na wsparcie specjalisty ostatecznie powędrowały na pokrycie znacznie pilniejszych zobowiązań finansowych.
Zrezygnowałem z terapii, bo to była pierwsza rzecz, którą musiałem uciąć i wtedy nie podjąłem tej decyzji, żeby zapisać się na NFZ. Chylę czoła do swoich podopiecznych, którzy w tamtym okresie powiedzieli mi: "no to stary to ty idź na terapię na NFZ". Czasami trzeba pewne rzeczy przesunąć w czasie, żeby wykorzystać narzędzia, które mamy dostępne i idziemy na terapię i ta terapia dźwiga - mówił Pela dziennikarzowi Kozaczka.