Spis treści
Sebastian z produkcji „Chłopaki do wzięcia”, nazywany przez widzów „Jezusem”, zalicza się do najbardziej rozpoznawalnych uczestników hitu Polsat Play. Fani formatu doskonale kojarzą go z powodu gęstej brody, długich włosów oraz specyficznego podejścia do codzienności, a także dzięki bardzo odważnym komentarzom przed kamerami.
Uczestnik „Chłopaków do wzięcia” chwalił się jedzeniem muchomorów
Bohater telewizyjnego show kreuje się na człowieka silnie związanego z naturą. Biorąc udział w „Chłopakach do wzięcia”, wielokrotnie szokował opinię publiczną, propagując między innymi jedzenie czerwonych muchomorów. Podczas jednej z wędrówek po lesie podniósł toksycznego grzyba i bez mrugnięcia okiem zapowiedział, że po wysuszeniu i zmieleniu posłuży mu on do odbywania dalekich, duchowych podróży.
Od początku 2025 roku Sebastian zniknął z najnowszych odsłon „Chłopaków do wzięcia”. Teraz postanowił zabrać głos, a jego niespodziewane wyznanie mocno zszokowało internautów.
„Jezus” z „Chłopaków do wzięcia” związał się z 85-latką
Okazało się, że w trakcie kręcenia programu Sebastian wcale nie był samotny. Mężczyzna opowiedział o wszystkim za pośrednictwem swojego kanału na YouTube. Zamieszczony materiał wideo zatytułował jednoznacznie: „Byłem w związku z 85-letnią kobietą”.
W czasie, gdy byłem w programie "Chłopaki do wzięcia", miałem mały epizod, pięknej relacji z kobietą dużo starszą ode mnie, bo miała 85 lat. Ja wtedy miałem 30.
Jak wyznał, do pierwszego kontaktu doszło podczas zwykłego spaceru w parku. To on miał zainicjować znajomość i jako pierwszy odezwać się do starszej pani.
Nie przegap: Kevin Mglej nie chciał się poznać z Roxie Węgiel! "Uważałem, że będzie GWIAZDORSKA"
Zaczepiłem sobie właśnie taką wyglądającą inaczej, elegancko, kobietę, no i tak przyszło. Gadka, gadka, jak tam w parku, jak tam w mieście. Okazało się, że mamy wiele tematów wspólnych i całkiem możliwe, że mogłaby z tego wypłynąć piękna miłość. No i tak się właśnie stało, że wymieniliśmy się numerami telefonów, dzwoniliśmy, chodziliśmy na spacery do parku i cóż... Stało się tak, że takie uczucie między nami wyniknęło.
Uczestnik „Chłopaków do wzięcia” służył partnerce jako podpora
Sebastian podzielił się również kulisami ich wspólnego funkcjonowania. Wyszło na jaw, że „Jezus” z „Chłopaków do wzięcia” musiał często fizycznie asekurować swoją wiekową wybrankę w trakcie codziennych aktywności.
Jak ma się 85 lat to wiadomo, że nie ma już się takiej sprawności jak kiedyś i cóż... Wiadomo, ja byłem takim wsparciem, taką laską oparcia, jak gdzieś tam właśnie jechaliśmy, spacerowaliśmy po parku czy szliśmy po prostu za rączkę. To było piękne.
Zobacz też: Płacz córki i zmiana stroju na oczach wszystkich. Joanna Moro narobiła sensacji na plaży w Sopocie