Spis treści
Najbliżsi Tomasza Oświecińskiego zmagali się w ostatnim czasie z ogromnym stresem. Jego 16-letnia córka, Maja, musiała zostać poddana nagłemu zabiegowi usunięcia wyrostka robaczkowego. Konsekwencje operacji dają się nastolatce we znaki do dzisiaj, a dodatkowo wyszło na jaw, że cała sytuacja mogła mieć o wiele poważniejszy finał.
Maja Oświecińska w szpitalu. Tomasz Oświeciński poinformował o stanie córki
Na początku czerwca Tomasz Oświeciński zamieścił w mediach społecznościowych niepokojące materiały, na których widać było jego córkę na oddziale szpitalnym. Okazało się, że Maja nagle trafiła na stół operacyjny z powodu ostrego bólu brzucha, a jej stan wymagał błyskawicznej interwencji medycznej.
Jak wyjawiła niedawno w rozmowie z serwisem Plejada, zabieg przeprowadzono dosłownie w ostatnim momencie. 16-latka wyznała, że z podobnymi objawami zgłaszała się do placówek medycznych przez blisko 7 lat, jednak żaden z lekarzy nie podjął wcześniej decyzji o usunięciu wyrostka. Zwłoka w postawieniu diagnozy o mały włos nie doprowadziła do poważnej tragedii.
Lekarze zwlekali z operacją córki Tomasza Oświecińskiego. Zaskakujące słowa 16-latki
Cieszę się, że mam to za sobą, bo przez ostatnie siedem lat byłam stałą klientką szpitala. Niestety za każdym razem nie chcieli mi wyciąć tego wyrostka. Teraz wyrostek został poddany badaniom i okazało się, że był ropny, więc kwestia dwóch, trzech dni, żeby się rozlał.
Wypowiedź nastolatki dobitnie świadczy o tym, że była wyczerpana wieloletnimi, bezowocnymi wizytami u specjalistów, które nie przynosiły żadnej poprawy jej stanu zdrowia.
Zobacz także: Tomasz Oświeciński ma bliską relację z córką. Fani pieją z zachwytu nad jej urodą!
Córka Tomasza Oświecińskiego zdradza szczegóły rekonwalescencji. "Napompowali mnie gazem"
Mimo udanego przebiegu samej operacji, Maja Oświecińska nadal znajduje się w okresie powrotu do pełni sił. Dziewczyna przyznaje wprost, że wykonywanie podstawowych, prozaicznych czynności stanowi dla niej jeszcze spore wyzwanie. Każda próba schylenia się, kucnięcia czy chociażby wstania z posłania wiąże się u nastolatki z odczuwalnym bólem i sporym dyskomfortem.
Swoje piętno odciska również metoda, jaką wykonano operację. Zabieg przeprowadzono laparoskopowo, co wymaga wtłoczenia do jamy brzusznej gazu, a to z kolei bywa powodem nieprzyjemnych dolegliwości odczuwalnych przez pacjenta jeszcze po zakończeniu interwencji chirurgicznej.
Trochę mi się ciężko oddycha, bo napompowali mnie gazem, ale już jest naprawdę w porządku. Myślę, że tydzień rekonwalescencji dużo mi dał.
Maja Oświecińska zaznaczyła jednak, że z każdym kolejnym dniem widzi poprawę. Po niezwykle stresującym doświadczeniu, jakim był sam zabieg i poddanie się pierwszej w życiu narkozie, 16-latka powoli zaczyna wracać do swojego normalnego rytmu dnia.
Nie przegap: Córka wielkiego gwiazdora błaga o pracę! A też występowała w telewizji