Boczarska szczerze o finale "Tańca z Gwiazdami". Aktorka przyznaje się do dramatu za kulisami

2026-05-04 9:43

To już nie są tylko taneczne emocje, ale prawdziwa walka z własnym ciałem! Magdalena Boczarska w szczerej rozmowie z "Super Expressem" wyznała, jak naprawdę wygląda jej udział w "Tańcu z Gwiazdami".

Trudna droga Magdaleny Boczarskiej w "Tańcu z Gwiazdami"

Rywalizacja o Kryształową Kulę w programie Polsatu to nie tylko piękne uśmiechy, ale i gigantyczny wysiłek fizyczny. Magdalena Boczarska, docierając do ostatniego etapu show, opowiedziała o ciemnej stronie tanecznych treningów. Gwiazda nie ukrywa, że perfekcyjne choreografie to wynik ogromnych poświęceń, potu i nierzadko łez, a droga do wielkiego finału kosztuje ją mnóstwo energii.

Zobacz też: Magdalena Boczarska wygra "Taniec z gwiazdami"? Mateusz Banasiuk ujawnił, na co przeznaczy nagrodę

Emocje przed finałem. Boczarska o trudnych chwilach

W wywiadzie udzielonym portalowi "Super Express" gwiazda przyznała, że półfinałowe starcie kosztowało ją mnóstwo nerwów. Jak sama podkreśla, w tanecznym formacie niespodzianki są na porządku dziennym i niczego nie można być pewnym. Widzowie wielokrotnie byli świadkami eliminacji znakomitych duetów, dlatego do ostatecznego werdyktu podchodziła z ogromnym dystansem i respektem wobec konkurencji.

Zobacz też: Nie wytrzymały! Richardson i Zillmann ostro o finale "Tańca z Gwiazdami"

"Oczywiście, że tak. Zresztą widać, jak wyglądał ten ostatni odcinek. Ten program... można o nim powiedzieć wiele, ale na pewno to, co można stwierdzić, to to, że nic nie jest pewniakiem i że potrafi być bardzo nieprzewidywalny. Z tego programu odpadało już tyle fantastycznie tańczących par - ogromne zaskoczenie. Tutaj nie ma żadnego pewniaka. Ja podchodziłam z ogromną pokorą do rezultatu tego ostatniego odcinka" - mówi nam Magdalena Boczarska.

Sonda
Oglądasz "Taniec z Gwiazdami"?

Ostatecznie aktorce i Jackowi Jeschke udało się awansować do ścisłego finału "Tańca z Gwiazdami". Tancerz zaznacza, że to dla nich najważniejszy moment całej edycji. Zapewnia, że teraz głównym celem duetu jest czerpanie radości z ostatnich chwil na parkiecie i przygotowanie choreografii, która zachwyci w finałowym odcinku.

"To był ciężki odcinek pod względem emocjonalnym. Nie było łatwo. Można powiedzieć, że się udało, że jesteśmy w finale i to jest tak naprawdę najważniejsze. Teraz tylko się cieszyć tym, co dostaliśmy i tworzyć fajne choreografie na kolejny tydzień" - mówi "Super Expressowi" Jacek.

Awans nie oznacza jednak końca problemów, a zmęczenie daje się we znaki każdemu z uczestników show. Magdalena Boczarska podkreśla, że na tym etapie wszyscy są już wycieńczeni. Zawodnicy dają z siebie absolutne maksimum, włączając tzw. zadaniowy tryb, by przetrwać mordercze treningi i dotrwać do finału programu Polsatu.

Zobacz też: Magdalena Boczarska jest otwarta na bliskość. Zaskakujące wyznanie!

"Wszyscy je mają. Wszyscy je mają, to jest na tym etapie oczywiste. To nawet gdybym powiedziała, że tak nie jest, to myślę, że nikt by mi nie uwierzył, ale to już jest teraz taka zadaniowość, że... Tak, już wchodzimy w taki tryb, trochę... Trzeba dojechać do końca... tak, tryb automatyczny, tak zwany" - mówi nam Magdalena Boczarska.

Słowa dotyczące kondycji fizycznej artystki są najbardziej niepokojące. Boczarska wprost mówi o tym, że wyczerpanie organizmu to dla niej codzienność, a udział w tanecznym hicie przesuwa jej bariery wytrzymałości do granic możliwości.

"Moje ciało jest jedną wielką permanentną kontuzją. Jak się jedna kończy, pojawia się następna, więc na zakładkę" - wyznała nam Boczarska.

Mimo ogromnego cierpienia, aktorka nie myśli o rezygnacji. Jacek Jeschke oraz Magdalena Boczarska są zgodni, że spektakularne efekty wizualne w "Tańcu z Gwiazdami" to wynik całkowitego poświęcenia – zarówno w aspekcie fizycznym, jak i psychicznym.

Tematem rozmowy była również nagła decyzja Piotra Kędzierskiego o odejściu z programu. Aktorka stwierdziła, że dziennikarz trzymał to w tajemnicy, ale w pełni akceptuje jego wybór. Jacek Jeschke dodał, że ten format potrafi całkowicie wyczerpać człowieka, a Kędzierski włożył w rywalizację ogrom serca.

Zobacz też: Nie wytrzymały! Richardson i Zillmann ostro o finale "Tańca z Gwiazdami"

"Myślę, że nikt nie wiedział, że tylko on o tym wiedział. Taki jest ten program. To była jego decyzja. Też ją rozumiem, bo wiem, że było mu ciężko - jak nam wszystkim. To jest po prostu program, który wyciąga od ciebie nie tylko pokłady fizycznej energii, ale psychicznej, emocjonalnej i każdego innego rodzaju. Temu programowi trzeba się poświęcić, żeby robić tutaj rzeczy spektakularne. Wiem o tym, że Piotrek się starał i zostawił tutaj dużo serca i energii. Pewnie teraz jest mu lżej. Wczoraj miał urodziny, więc..." - przyznał w rozmowie z nami Jacek.

Magdalena Boczarska w "Tańcu z Gwiazdami" musiała przełamać wstyd przed bliskością. Szok, co zrobił dla niej Jacek Jeschke