Spis treści
Dramatyczne chwile podczas spektaklu Kurdej-Szatan i Englert
Wielkanocny czas przyniósł zespołowi stołecznego Teatru Komedia nieoczekiwane, pełne grozy doświadczenia. Kiedy Barbara Kurdej-Szatan oraz Helena Englert odgrywały swoje role w "Karnawale warszawskim", nagle zaniepokoiły je nietypowe dźwięki dobiegające z rzędów zajmowanych przez publiczność. Skupione do tej pory na występie aktorki szybko zorientowały się, że na widowni dzieje się coś niezwykle dramatycznego i niepokojącego.
Zobacz też: Gwiazdy na premierze "Balu w operze". Beata Ścibakówna skradła uwagę nowym lookiem
Walka o życie na widowni. Kurdej-Szatan zaalarmowała obsługę
Jeden ze starszych widzów niespodziewanie stracił przytomność. Mężczyzna trwał w bezruchu z przymkniętymi powiekami, podczas gdy siedzące wokół niego osoby wpadły w absolutną panikę. Widząc tę wstrząsającą sytuację ze sceny, polska aktorka bez wahania podniosła alarm, wzywając na pomoc pracowników znajdujących się tuż za kulisami.
Zobacz również: Małgorzata Ohme płakała po tym, gdy TVN ją wyrzucił. Pomógł jej były mąż. Wpadła w panikę!
"Zobaczyłyśmy na widowni starszego Pana, siedział w bezruchu z zamkniętymi oczami, obok ludzie przerażeni. Zaczęłyśmy krzyczeć za kulisy, aby wezwali pogotowie i czy jest na sali lekarz - mówiła Kurdej-Szatan."
Ogromnym szczęściem w tej tragicznej sytuacji okazała się obecność na sali studentów Akademii Pożarniczej. Trzej młodzi strażacy, Marcel, Szymon i Paweł, natychmiast ruszyli z pomocą i błyskawicznie rozpoczęli procedurę reanimacji poszkodowanego widza. Ich profesjonalne działanie uratowało mężczyźnie życie. Zaledwie kilka dni po tym zdarzeniu dotarły do wszystkich krzepiące wieści – stan seniora ustabilizował się i został on przeniesiony z oddziału intensywnej terapii bezpośrednio na kardiologię.
Zobacz też: Balanga u Miszczaka do 3 nad ranem! Tak dyrektor Polsatu uczcił urodziny z tłumem gwiazd
"Nasi dzielni strażacy przez 20 minut prowadzili akcję ratunkową, zanim na miejsce dotarło pogotowie. Udało się przywrócić akcję serca - opisywała aktorka."
Mimo ogromnego stresu i napięcia związanego z tym incydentem, Barbara Kurdej-Szatan i pozostałe artystki podjęły ostateczną decyzję o wznowieniu i dokończeniu przedstawienia. Bohaterowie wieczoru, którzy przeprowadzili sprawną akcję ratunkową, zostali uhonorowani przez głęboko poruszoną publiczność owacją na stojąco. Gwiazda podkreśliła później, że to wstrząsające wydarzenie brutalnie przypomniało jej o kruchości ludzkiego życia oraz uświadomiło, jak gigantyczne znaczenie ma natychmiastowe niesienie pomocy w obliczu zagrożenia.