W najnowszym odcinku „Urodomaniaczek by Hebe” Natalia (@glammyfreak) i Klaudia (@klaudiafekner) testują nowości makijażowe z Korei i tworzą pełny look wyłącznie przy użyciu produktów koreańskich marek. Sprawdzają ich formuły, sposób aplikacji, wykończenie oraz rozwiązania, które odróżniają je od kosmetyków, z jakimi miały do czynienia do tej pory.
Koreańskie techniki makijażowe
Koreański makijaż stawia przede wszystkim na świeżość, lekkość i naturalnie wyglądającą skórę. Jedną z charakterystycznych technik jest „Wet & Shine”, która pozwala uzyskać efekt promiennej, nawilżonej cery. Wystarczy nałożyć cienką warstwę podkładu i zrezygnować z pudrowania całej twarzy, aby zachować jej naturalny blask.
Alternatywą jest efekt „Cloud Skin” – gładka, aksamitna skóra bez intensywnego połysku. Aby go uzyskać, warto delikatnie przypudrować strefę T i okolice pod oczami, pozostawiając pozostałe partie twarzy z bardziej naturalnym wykończeniem.
Róż, tusz i tinty – kluczowe elementy koreańskiego makijażu
Wśród produktów z Korei szczególną rolę odgrywają te, które pozwalają uzyskać świeży i lekki efekt. Róż może subtelnie ożywić cerę i optycznie unieść rysy twarzy. Popularna jest również technika „Blush Lift”, czyli aplikowanie go wysoko na kości jarzmowe, co pomaga uzyskać efekt bardziej uniesionych i młodzieńczych rysów.
Warto zwrócić uwagę także na tusze do rzęs. Smukłe szczoteczki pozwalają precyzyjnie docierać nawet do najkrótszych włosków, podkreślając je i wydłużając. Dodatkowym atutem jest trwałość – pomagają utrzymać efekt przez wiele godzin bez osypywania się i odbijania na powiekach.
Całość dopełniają tinty do ust, jedna z najbardziej charakterystycznych kategorii koreańskiego beauty. W odróżnieniu od klasycznych produktów delikatnie barwią usta, zapewniając długotrwały i subtelny rezultat. Pozwalają uzyskać charakterystyczny „wgryziony” kolor bez ciężkiego wykończenia.