Kiedy spadnie śnieg w 2025 roku? Jest data! Po ciepłym tygodniu przyjdą mrozy!?

2025-11-05 13:24

Jesień jeszcze nie powiedziała ostatniego słowa, ale wygląda na to, że zima nie będzie kazała na siebie długo czekać. Choć pierwszy weekend listopada był ciepły i słoneczny, synoptycy ostrzegają, że to ostatnie takie chwile w tym roku. Nadciąga chłód, a wraz z nim pierwszy śnieg. Wiadomo już, kiedy Polska zobaczy biały puch, a także, jaka pogoda może nas czekać w Boże Narodzenie i Sylwestra.

śnieg

i

Autor: Julia Mościńska/ Canva.com

Po kilku dniach prawdziwie złotej jesieni pogoda zacznie się zmieniać jak w kalejdoskopie. Początek listopada przynosi jeszcze łagodne temperatury, sięgające nawet 15–16°C na południu kraju. Słońce nieśmiało przebija się przez chmury, a deszcz, jeśli się pojawia, to głównie na wschodzie. Ale spokojna aura nie potrwa długo.

Po 10 listopada pogodny wyż znad południowej Europy ustąpi miejsca chłodnym masom powietrza napływającym z północy. Wraz z nimi przyjdą mgły, zachmurzenie i coraz częstsze przymrozki. Słupki rtęci w dzień będą wskazywać najwyżej kilka stopni, a nocami temperatura zacznie spadać poniżej zera.

W drugiej połowie listopada krajobraz w wielu regionach może się już chwilowo zabielić, a to dopiero przedsmak tego, co czeka nas w grudniu. Choć Święta Bożego Narodzenia mają być raczej umiarkowanie ciepłe, to do końca roku nie zabraknie przelotnych opadów i spadków temperatury.

Zobacz też: Alpejski styl, czekolada i znacznie więcej. Co łączy Szwajcarię i Dolny Śląsk?

IZABELLA KRZAN przejmuje ESKA.pl

Kiedy spadnie śnieg 2025?

Według najnowszych prognoz IMGW i modeli GFS, ECMWF oraz CFSv2, pierwsze opady śniegu mogą pojawić się już około 12–13 listopada. Wtedy chłodne powietrze z północy spotka się z wilgotnymi masami znad zachodniej i południowej Europy, co stworzy idealne warunki do pojawienia się mokrego śniegu i deszczu ze śniegiem. Najpierw na północy i wschodzie, a potem w centrum kraju. W niektórych regionach, szczególnie na Mazurach, Podlasiu i Lubelszczyźnie, możliwa jest nawet krótkotrwała pokrywa śnieżna.

Po 20 listopada opady obejmą już niemal całą Polskę, a nocne przymrozki staną się codziennością. Synoptycy ostrzegają, że wir polarny, który w tym roku jest wyjątkowo słaby, może zafundować nam szybsze nadejście zimy i częstsze spływy chłodnego powietrza z Arktyki. To oznacza, że tegoroczna zima może być dłuższa i bardziej śnieżna niż w ostatnich latach. Na razie pewne jest, że złota jesień powoli się kończy, a pierwsze białe poranki są już kwestią dni.

Zobacz galerię: Złota jesień Polaków. Jak i dlaczego zmieniamy nawyki urlopowe?