- Publiczne Wi-Fi może być bardzo wygodne podczas podróży, ale warto zachować ostrożność przy wybieraniu sieci i wykonywaniu wrażliwych operacji.
- Sama nazwa hotspotu nie daje pewności, że rzeczywiście należy on do hotelu, lotniska czy restauracji, dlatego przed połączeniem warto zweryfikować ją u obsługi.
- Podczas korzystania z nieznanej sieci lepiej ograniczyć działania wymagające podawania szczególnie poufnych danych i zwrócić uwagę na podstawowe zabezpieczenia urządzenia.
- Przed wyjazdem dobrze sprawdzić ustawienia telefonu, zaktualizować aplikacje i zadbać o dodatkowe zabezpieczenia najważniejszych kont.
Jednym z podstawowych błędów jest automatyczne łączenie się z pierwszą siecią, która pojawi się na liście. Cyberprzestępcy mogą tworzyć sieci o nazwach bardzo podobnych do prawdziwych hotspotów, licząc na to, że użytkownik wybierze niewłaściwą. Amerykańska agencja CISA zaleca przed połączeniem sprawdzić nazwę sieci i sposób logowania u pracownika danego hotelu, lotniska czy kawiarni.
Dlatego jeśli jesteśmy w hotelu, lepiej zapytać w recepcji, jak dokładnie nazywa się oficjalna sieć. To samo dotyczy lotniska czy restauracji. Nie warto zakładać, że sieć o nazwie zawierającej nazwę miejsca jest automatycznie jego oficjalnym hotspotem.
Zobacz też: Nie tylko leżaki i SPA. Z Hotelu Dębowego ruszyliśmy w prawie 50-kilometrową trasę
Uważaj na przypadkowe Wi-fi
Podczas korzystania z publicznej sieci lepiej unikać wykonywania szczególnie wrażliwych operacji, jeśli nie ma takiej potrzeby. Dotyczy to zwłaszcza wpisywania danych finansowych czy logowania do bardzo ważnych kont przez nieznaną sieć. Warto również sprawdzać, czy strona korzysta z szyfrowanego połączenia HTTPS. FTC podkreśla jednak, że obecnie zdecydowana większość stron korzysta z szyfrowania, dlatego samo korzystanie z publicznego Wi-Fi nie oznacza automatycznie, że dane zostaną przejęte.
Ten błąd może cię wiele kosztować
Jeszcze jedną rzeczą, o której łatwo zapomnieć, jest automatyczne łączenie telefonu z sieciami Wi-Fi. Jeśli urządzenie ma włączoną taką funkcję, może próbować połączyć się z siecią, której wcześniej używaliśmy, nawet jeśli znajdujemy się już w innym miejscu. Dlatego podczas podróży warto sprawdzić ustawienia telefonu i ograniczyć automatyczne łączenie z publicznymi hotspotami.
Dobrym nawykiem jest również aktualizowanie telefonu i aplikacji przed wyjazdem, korzystanie z blokady ekranu oraz włączenie uwierzytelniania dwuskładnikowego na najważniejszych kontach. Jeśli podczas podróży musimy korzystać z publicznej sieci do pracy, warto zastosować dodatkowe zabezpieczenia zalecane przez pracodawcę, np. firmowe rozwiązanie VPN. CISA zwraca uwagę, że publiczne hotspoty mogą stwarzać ryzyko, dlatego szczególnie przy wrażliwych danych należy korzystać z dodatkowych zabezpieczeń.
Nie trzeba jednak popadać w panikę i rezygnować z każdego darmowego Wi-Fi. Najważniejsze jest, żeby wiedzieć, z jaką siecią się łączymy i co robimy po uzyskaniu dostępu do internetu. Przed wpisaniem hasła czy danych karty warto zastanowić się, czy rzeczywiście jest to konieczne. Jeśli chodzi tylko o mapę, wiadomość albo sprawdzenie godziny odjazdu pociągu, często wystarczy zwykłe połączenie komórkowe. A jeśli korzystamy z publicznego Wi-Fi, po zakończeniu warto rozłączyć się z siecią i nie pozostawiać urządzenia automatycznie połączonego z hotspotem.Źródła do tekstu podróżniczego o Wi-Fi: zalecenia FTC wskazują m.in. na sprawdzanie szyfrowania HTTPS, ostrożność przy podawaniu danych oraz korzystanie z silnych haseł i uwierzytelniania dwuskładnikowego. CISA zaleca dodatkowo potwierdzanie nazwy publicznej sieci u obsługi danego miejsca, aby uniknąć fałszywych hotspotów.