Zrób to na przełomie sierpnia i września. Za rok twoje hortensje będą wręcz uginać się od kwiatów

Koniec lata i początek jesieni to kluczowy czas dla hortensji. Właśnie teraz należy odpowiednio przyciąć pędy oraz zmienić sposób nawożenia. Przełom sierpnia i września to moment, gdy rośliny te zaczynają przygotowywać się do zimy. Zastosowanie specjalnego, domowego nawozu sprawi, że krzewy wzmocnią swoje pędy, a w przyszłym sezonie zachwycą bujnym kwitnieniem.

Kwitnące na różowo hortensje ogrodowe o gęstych kwiatostanach. O pielęgnacji krzewów jesienią przeczytasz na Eska.
Autor: ranmaru_/ Getty Images Maj to dla hortensji jeden z najważniejszych miesięcy w roku

Jak nawozić hortensje na przełomie sierpnia i września? To klucz do przetrwania zimy

Druga połowa lata to ostateczny moment, by zasilać hortensje nawozami, które pobudzają je do wzrostu w obecnym sezonie. Od tego czasu absolutnie powinno się zaprzestać podawania środków bogatych w azot. Zamiast tego należy postawić na preparaty, które budują odporność roślin. Dostarczanie azotu w okresie jesiennym sprawi, że hortensje będą nienaturalnie przeciągać czas wegetacji, przez co nie zdążą przygotować się na nadejście mrozów.

Przełom lata i jesieni wymaga zastosowania zupełnie innych odżywek w pielęgnacji hortensji. Jak radzą japońscy specjaliści od ogrodów, w tym okresie trzeba postawić na nawozy z dużą zawartością fosforu i potasu. Pierwiastki te nie tylko wspomagają obecne kwitnienie, ale także przygotowują roślinę do kolejnego sezonu. Fosfor i potas działają wzmacniająco na system korzeniowy i podnoszą ogólną odporność krzewów, dzięki czemu lepiej radzą sobie one w niekorzystnych warunkach atmosferycznych oraz skuteczniej opierają się chorobom. Warto pamiętać, że jesienne dokarmianie ma bezpośredni wpływ na obfitość kwiatów w przyszłym roku – koniec jednego cyklu wegetacyjnego to zarazem start kolejnego.

Quiz o hortensjach. Sprawdź, czy wiesz o tych kwiatach wszystko, czy jednak musisz pójść na korepetycje z ogrodnictwa
Pytanie 1 z 10
Zaczynamy od czegoś łatwego. Hydrangea macrophylla to inaczej:

W ostatnim czasie coraz większym uznaniem cieszy się zasilanie hortensji nawozami własnej roboty. Ekologiczne mieszanki doskonale pobudzają rozwój krzewów, a ze względu na mniejsze stężenie składników odżywczych, minimalizują ryzyko ich przedawkowania. Trzeba jednak mieć świadomość, że tak powszechne domowe sposoby jak fusy z kawy czy bananowe skórki są bogate w azot, dlatego lepiej zrezygnować z nich w okresie jesiennym. Znacznie bezpieczniejszym wyborem będą profesjonalne, jesienne nawozy przeznaczone specjalnie dla roślin kwasolubnych. Zwolennicy naturalnych metod mogą wykorzystać popiół z drewna, który dostarczy hortensjom niezbędnego fosforu i potasu, nie zawierając przy tym azotu. Należy jednak zachować ostrożność, gdyż popiół ma silne właściwości odkwaszające glebę, co wymaga regularnego sprawdzania jej pH.

Doskonałym, domowym patentem na ekspresowe odżywienie hortensji z początkiem jesieni jest użycie skórek po pomarańczach. Zawierają one mnóstwo cennych substancji, w tym wapń, cynk, żelazo, potas oraz cytrynian, które wspomagają rozwój roślin i ich kwitnienie, poprawiając jednocześnie strukturę ziemi. Aby przygotować ten naturalny nawóz, wystarczy pociąć skórki w drobną kostkę i suszyć w piekarniku nagrzanym do 130 stopni Celsjusza przez około półtorej godziny. Po wystudzeniu należy zmielić je na pył, rozsypać wokół krzewów i delikatnie przemieszać z wierzchnią warstwą gleby. Taki cytrusowy proszek zadziała również odstraszająco na insekty, w tym uciążliwe mszyce.

Sierpniowe przycinanie hortensji. Zrób to dobrze, by zyskać burzę kwiatów

Z reguły sierpień to miesiąc, w którym ogrodnicy powinni bardzo ostrożnie podchodzić do przycinania hortensji. Wynika to z faktu, że znaczna część odmian albo właśnie znajduje się w fazie kwitnienia, albo zdążyła już zawiązać pąki na kolejny sezon. Powszechnie odradza się radykalne cięcia w tym czasie, aby nie pozbawić krzewów przyszłorocznych kwiatów. Zasada ta nie dotyczy jednak hortensji krzewiastych (Hydrangea arborescens) oraz bukietowych (Hydrangea paniculata), u których kwiaty pojawiają się na pędach jednorocznych. W ich przypadku delikatne formowanie czy wycinanie uschniętych kwiatostanów jest bezpieczne, a wręcz może stymulować rozwój nowych pąków. Z kolei u hortensji dębolistnych (Hydrangea quercifolia) i ogrodowych (Hydrangea macrophylla), zawiązujących kwiaty na starych pędach, sierpniowe zabiegi pielęgnacyjne mogą doprowadzić do usunięcia pąków, co poskutkuje brakiem kwitnienia w następnym roku.

Hortensje - ogrodowe czy bukietowe? Które wybrać i jak o nie dbać?

Rolki