Śledztwo w sprawie krakowskiego stowarzyszenia dobroczynnego
Sprawa ma swój początek w publikacjach medialnych, w których informowano o nieprawidłowościach w działaniu jednej z organizacji charytatywnych. Dziennikarze poddawali w wątpliwość to, czy środki zbierane do puszek i skarbonek w punktach usługowych na terenie całej Polski rzeczywiście były przeznaczane na rehabilitację i leczenie dzieci. Funkcjonariusze z Wydziału do Walki z Przestępczością Przeciwko Mieniu krakowskiej komendy miejskiej analizowali działalność Towarzystwa Pomocy Dzieciom im. Marii Konopnickiej z siedzibą w Krakowie. Śledczy weryfikowali zbiórki prowadzone przez tę organizację w okresie od sierpnia 2014 roku do listopada 2023 roku pod kątem wymogów prawnych. Choć stowarzyszenie bazowało w Krakowie, jego aktywność obejmowała również Warszawę oraz inne polskie miejscowości.
Zatrzymania członków grupy na terenie Mazowsza
Mimo że stowarzyszenie przestało funkcjonować w 2023 roku, krakowscy funkcjonariusze wraz z prokuratorem kontynuowali gromadzenie materiału dowodowego. Ich praca wykazała, że pieniądze od darczyńców zasilały prywatne rachunki prezesa oraz innych osób powiązanych z fundacją zamiast pomagać potrzebującym. 3 sierpnia 2026 roku na terenie województwa mazowieckiego policjanci zatrzymali 71-letnią kobietę oraz 45-letniego mężczyznę. W ich miejscach zamieszkania zabezpieczono telefony, laptopy, nośniki danych oraz dokumentację księgową, co stanowi istotny dowód w sprawie. Decyzją sądu oboje trafili do tymczasowego aresztu na okres trzech miesięcy, a śledczy ustalili, że środki finansowe lokowano na wielu kontach, aby ukryć ich pochodzenie.
Zarzuty dla prezesa i członków stowarzyszenia
Organy ścigania poszukiwały również 46-letniego prezesa stowarzyszenia, który według ustaleń policji miał stać na czele grupy przestępczej. Sąd wydał postanowienie o jego tymczasowym aresztowaniu na 30 dni od momentu zatrzymania, a prokuratura wystawiła za nim list gończy. Mężczyzna został zatrzymany 11 sierpnia 2026 roku i doprowadzony do prokuratury, gdzie usłyszał zarzuty. Kobieta i 45-letni mężczyzna odpowiedzą za udział w zorganizowanej grupie przestępczej, pranie pieniędzy oraz oszustwa wielkiej wartości na szkodę wielu osób, za co grozi im do 10 lat więzienia. 46-latek musi liczyć się z surowszą karą, ponieważ za kierowanie zorganizowaną grupą przestępczą grozi mu do 15 lat pozbawienia wolności.
Źródło: Policja.pl