Ścigany za uprawę konopi wpadł po 14 latach. Ukrywał się za granicą
To koniec trwającej niemal półtorej dekady ucieczki przed wymiarem sprawiedliwości. Mężczyzna przez 14 lat skutecznie unikał odpowiedzialności karnej, która ciążyła na nim w związku z nielegalną uprawą konopi indyjskich. Ponieważ ustalono, że opuścił on terytorium Polski, został za nim wydany nie tylko krajowy list gończy, ale również europejski nakaz aresztowania. Dokument ten umożliwia zatrzymanie i ekstradycję osoby poszukiwanej na terenie państw członkowskich Unii Europejskiej, co ostatecznie zamknęło 47-latkowi drogę ucieczki.
Kryminalni z Kędzierzyna-Koźla namierzyli go po skrupulatnej pracy operacyjnej
Chociaż sprawa przez wiele lat pozostawała nierozwiązana, funkcjonariusze z wydziału kryminalnego w Kędzierzynie-Koźlu nie odłożyli jej na półkę. Dzięki intensywnej i bardzo skrupulatnej pracy operacyjnej udało im się w końcu ustalić aktualne miejsce pobytu poszukiwanego mężczyzny. Z informacji policjantów wynika, że 47-latek wielokrotnie zmieniał adresy, aby zatrzeć za sobą ślady i uniknąć aresztowania. Finał tej historii był dla niego całkowitym zaskoczeniem, gdy w drzwiach zobaczył policjantów. Zatrzymany przez kędzierzyńsko-kozielskich kryminalnych trafił już do aresztu, skąd zostanie przetransportowany do zakładu karnego w celu odbycia zasądzonej kary trzech lat pozbawienia wolności.
Policja przypomina, że pomoc w ukrywaniu poszukiwanego to przestępstwo
Funkcjonariusze przy okazji tego zatrzymania po raz kolejny przypominają, że prędzej czy później każda osoba ukrywająca się przed wymiarem sprawiedliwości zostanie pociągnięta do odpowiedzialności. Jednocześnie policja podkreśla, że pomaganie osobom poszukiwanym w unikaniu odpowiedzialności karnej jest przestępstwem. Zgodnie z przepisami polskiego kodeksu karnego, każdy, kto utrudnia postępowanie karne pomagając sprawcy uniknąć kary, na przykład poprzez jego ukrywanie, sam może ponieść surowe konsekwencje prawne.
Źródło: Policja.pl