Ewakuacja mieszkańców przy ulicy Rybnej
W poniedziałek 28 września 2026 roku pracownik jednej z firm zlokalizowanych przy ulicy Rybnej w Elblągu zauważył plastikowe pojemniki wypełnione łatwopalną cieczą. Przedmioty te znajdowały się w bezpośrednim sąsiedztwie przyłącza gazowego budynku. O znalezisku natychmiast poinformowano służby ratunkowe, które zjawiły się na miejscu. Ze względu na potencjalne niebezpieczeństwo funkcjonariusze zdecydowali o wyznaczeniu strefy ochronnej. Z okolicznych zabudowań ewakuowano około 30 osób, aby zapewnić im bezpieczeństwo na czas prowadzenia działań.
Specjalistyczne działania policji na miejscu zdarzenia
Na miejsce wezwano policjantów oraz strażaków, a teren został odpowiednio zabezpieczony przez mundurowych. W akcji uczestniczyli funkcjonariusze posiadający specjalistyczne przeszkolenie, w tym policjanci sekcji minersko-pirotechnicznej Samodzielnego Pododdziału Kontrterrorystycznego Policji w Olsztynie. To oni zajęli się bezpiecznym zabezpieczeniem znalezionych przedmiotów. Jednocześnie pracownicy Laboratorium Kryminalistycznego KWP w Olsztynie prowadzili oględziny oraz zbierali ślady i materiały dowodowe. Równolegle z tymi czynnościami kryminalni z Elbląga rozpoczęli poszukiwania osoby odpowiedzialnej za podłożenie pojemników.
Szybkie zatrzymanie podejrzanego mężczyzny
Funkcjonariusze prowadzili czynności w wielu kierunkach, analizując zgromadzony materiał oraz uzyskane informacje. Dzięki intensywnej pracy policjanci wytypowali podejrzanego i dokonali jego zatrzymania w niespełna dwa dni po zdarzeniu. Zatrzymany 46-latek to były pracownik firmy, z którą był związany zawodowo do czasu zwolnienia kilkanaście miesięcy temu. Podczas rozmowy z policjantami mężczyzna wstępnie przyznał się do umieszczenia pojemników z łatwopalną substancją pod budynkiem. Z jego relacji wynika, że motywem działania był konflikt z byłym pracodawcą.
Konsekwencje prawne i grożąca kara
Zatrzymany mężczyzna usłyszy zarzut z artykułu 163 Kodeksu karnego, który dotyczy sprowadzenia zdarzenia zagrażającego mieniu w wielkich rozmiarach lub życiu i zdrowiu wielu osób. Przepisy przewidują za taki czyn karę pozbawienia wolności do 10 lat. Obecnie 46-latek oczekuje na decyzje procesowe, a o jego dalszym losie będzie decydował sąd. Całość materiału dowodowego zgromadzonego przez funkcjonariuszy zostanie przekazana do organów wymiaru sprawiedliwości w celu przeprowadzenia dalszego postępowania.
Źródło: Policja.pl