Donald Trump ostro krytykuje występ Bad Bunny'ego na Super Bowl. "Policzek dla kraju"
Przerwa w Super Bowl to wydarzenie, które co roku elektryzuje miliony widzów na całym świecie. Tym razem na scenie pojawił się portorykański artysta Bad Bunny, którego występ, choć dla wielu był rozrywką, dla byłego prezydenta USA, Donalda Trumpa, okazał się "absolutnie okropny" i "jednym z najgorszych w historii".
Trump, który w ubiegłym roku osobiście uczestniczył w Super Bowl, tym razem oglądał mecz przed telewizorem i nie omieszkał podzielić się swoimi wrażeniami na platformie społecznościowej.
Krytyka Trumpa może mieć podłoże nie tylko artystyczne, ale i polityczne. Bad Bunny wielokrotnie w przeszłości otwarcie krytykował administrację Trumpa oraz sposób traktowania Portorykańczyków, co mogło być przyczyną wzajemnej niechęci. Bezpośrednio po występie artysty, Donald Trump zamieścił na swojej platformie społecznościowej obszerny wpis, w którym w ostrych słowach zaatakował zarówno muzyka, jak i ligę NFL.
"Obraza wielkości Ameryki" – ostre słowa Trumpa
W swoim poście Donald Trump nie przebierał w słowach, określając występ Bad Bunny'ego jako "policzek dla kraju". Stwierdził, że koncert "nie ma sensu, jest obrazą wielkości Ameryki i nie odzwierciedla naszych standardów sukcesu, kreatywności ani doskonałości".
Prezydent skrytykował również fakt, że Bad Bunny śpiewał po hiszpańsku, pisząc: "Nikt nie rozumie ani słowa z tego, co mówi ten facet". Nie oszczędził też tańca, nazywając go "obrzydliwym, zwłaszcza dla małych dzieci, które oglądają go w całych Stanach Zjednoczonych i na całym świecie".
Trump podkreślił, że w występie "nie ma nic inspirującego", a wręcz przeciwnie – jest to "bałagan". Przewidział również, że "fałszywe media" będą chwalić występ, ponieważ "nie mają pojęcia, co dzieje się w PRAWDZIWYM ŚWIECIE".
W swoim wpisie Trump nie omieszkał wspomnieć o rzekomych sukcesach swojej administracji, takich jak "najlepsza giełda i programy emerytalne 401(k) w historii", sugerując, że występ artysty nie dorównuje tym osiągnięciom.
Ta ostra reakcja Trumpa na występ Bad Bunny'ego z pewnością podgrzeje dyskusję na temat roli polityki w kulturze i wolności artystycznej, a także ponownie skupi uwagę na samym byłym prezydencie i jego wpływie na debatę publiczną.