Wojsko blokuje farmy wiatrowe w Polsce? Poseł pyta o niejasne kryteria i straty dla inwestorów

Inwestycje w lądową energetykę wiatrową są w ostatnich miesiącach często wstrzymywane ze względu na stanowisko wojska. W odpowiedzi na te problemy poseł skierował do Ministerstwa Obrony Narodowej serię pytań o skalę zjawiska, przyczyny blokad oraz szczegóły zapowiadanych uproszczeń w procedurach.

Zamknięta brama z siatki maskującej na tle turbin wiatrowych na zielonym polu, symbolizująca problemy z inwestycjami w OZE blokowanymi przez wojsko, o czym przeczytasz więcej na naszym portalu.
Autor: AI/ Wygenerowane przez AI AI wygenerowany obraz do artykułu
  • Poseł domaga się informacji, ile dokładnie inwestycji wiatrowych zostało zablokowanych przez wojsko w ostatnich latach.
  • Inwestorzy i samorządy często nie wiedzą, co jest główną przeszkodą: wojskowe lotniska, radary czy trasy przelotów.
  • Resort obrony zapowiedział uproszczenie procedur, ale wciąż nie wiadomo, kiedy nowe przepisy wejdą w życie i co dokładnie będą zawierać.

Skala problemu nieznana. Poseł pyta MON o liczbę zablokowanych inwestycji

Poseł Jarosław Krajewski w swojej interpelacji do ministra obrony narodowej zwraca uwagę na doniesienia medialne dotyczące blokowania projektów lądowych farm wiatrowych przez organy wojskowe. Wskazuje, że brak przejrzystych zasad naraża inwestorów i samorządy na niepewność oraz potencjalne straty finansowe.

W związku z tym parlamentarzysta pyta, ile spraw dotyczących lokalizacji elektrowni wiatrowych było opiniowanych przez MON i podległe mu jednostki w latach 2024-2026. Chce również wiedzieć, w ilu przypadkach wydano decyzje negatywne lub takie, które w praktyce uniemożliwiły realizację inwestycji. Kluczowe jest dla niego poznanie skali zjawiska w podziale na poszczególne lata.

Dlaczego wojsko mówi "nie"? Najczęstsze przyczyny kolizji z obronnością

W interpelacji podkreślono, że konieczne jest znalezienie równowagi między potrzebami obronności państwa a rozwojem krajowych źródeł energii. Sam minister obrony narodowej wskazywał wcześniej, że bezpieczeństwo energetyczne jest jednym z kluczowych elementów bezpieczeństwa państwa, obok zdolności militarnych.

Poseł Krajewski dopytuje, jakie są najczęstsze powody negatywnych opinii wojska. Wśród potencjalnych kolizji wymienia m.in. bliskość lotnisk wojskowych, wojskowych stref kontrolowanych, tras lotów na małych wysokościach, a także zakłócenia pracy systemów radiolokacyjnych, łączności, infrastruktury krytycznej czy poligonów.

Nowe przepisy mają pomóc, ale mnożą się pytania o szczegóły

Ministerstwo Obrony Narodowej zapowiedziało przygotowanie decyzji, która ma zwiększyć przejrzystość i uprościć procedury uzgadniania lokalizacji farm wiatrowych. Jak wskazuje w interpelacji poseł Jarosław Krajewski, celem tych zmian ma być poprawa przewidywalności procesu inwestycyjnego przy jednoczesnym zachowaniu wymogów bezpieczeństwa.

Parlamentarzysta pyta jednak o konkretne szczegóły: czy zapowiadana decyzja została już podpisana i czy zostanie opublikowana, aby gminy i inwestorzy mogli się z nią zapoznać. Chce również wiedzieć, czy MON przygotował jednolite wytyczne dla organów wojskowych oraz czy przewidziano mechanizm ponownej oceny dla projektów, które w przeszłości otrzymały negatywną opinię.

W interpelacji zawarto również pytania o to, czy resort obrony narodowej planuje stworzyć publicznie dostępną mapę obszarów, na których lokalizacja elektrowni wiatrowych wymaga szczególnej oceny wojskowej. Poseł dopytuje także o ewentualne zmiany ustawowe oraz o termin, w jakim gminy i inwestorzy poznają szczegóły nowej procedury.

NAIMSKI: ATOM, A NIE FARMY WIATROWE!