Trzech Króli - Popek, Sobota, Matheo dzielą się muzycznym bogactwem. RECENZJA PŁYTY

2017-04-09 12:50
Trzech Króli - Popek, Sobota, Matheo dzielą się z nami muzycznym bogactwem. RECENZJA PŁYTY
Autor: fot. okładka płyty Trzech Króli Popek, Sobota, Matheo płyta Trzech Króli

Słuchaliście płyty Trzech Króli? Artyści dawkują nam informacje na swój temat. Jedna piosenka, to jedna część historii z życia. 12 utworów pozwoli Wam bardzo dokładnie poznać Popka, Sobotę i Matheo.

Popek, Sobota i Matheo to artyści, którzy mają ogromny bagaż doświadczeń i na pewno dzięki niemu w muzyce mogą sobie pozwolić dosłownie na wszystko. W 100 proc. korzystają z tego przywileju na swojej pierwszej - wspólnej jako trio - płycie. Eksperymentują sprawdzając, jak słuchacz zareaguje na ich indywidualne historie. Tak bardzo prywatnej, a co za tym idzie, tak szczerej płyty na polskim rynku muzycznym dawno nie było.

Lekko ponad 46 minut wystarczyło artystom, by zaprezentować i w dużym stopniu pokazać słuchaczom swoje życie i przekazać osobiste, a przede wszystkim dojrzałe przemyślenia. Zaskakujące? Tak, cała płyta jest zaskakująca. Kluczem do zrozumienia idei krążka staje się numer 8, czyli kawałek pt. Bajka. Dlaczego? W tym singlu, raperzy szczególnie próbują powiedzieć: nie znasz, nie oceniaj, nie zazdrość mi, ciężko zapracowałem na swój sukces i nie rób mi z tego problemów.

 

Jak to wszystko się zaczęło? Popek, będąc jeszcze w swoim słynnym garażu, nagrał filmik, którym poinformował, że myśli o nowej płycie z Sobotą (o tym filmiku mowa: https://youtu.be/npzjD7jsNEY). Co najważniejsze w tej historii, to to, że na pomysł wpadł po obejrzeniu wywiadu z Matheo na ESKA.pl. Ostatecznie podczas nagrywania filmiku nie udało mu się dodzwonić do Soboty, bo do jego londyńskiego miejsca pracy i rozrywki z hukiem wparowała życiowa partnerka, Kaśka. Ostatecznie (nie w filmiku), a poza kulisami artyści jakoś się skontaktowali i w Koluszkach udało się stworzyć zaplanowany materiał. Efekty ukazały się 24 marca 2017 - to data premiery płyty Trzech Króli.

Mocnym punktem płyty Trzech Króli są teksty Soboty - ten gość naprawdę dał z siebie wszystko. Raper ze Szczecina doskonale oddaje ideę tego krążka, a przecież został 'dorzucony' do Popka i Matheo, którzy wcześniej zdobyli podwójną platynę za Króla Albanii. Zadanie nie było łatwe, ale zamknął usta wszystkim, którzy (jeszcze przed premierą albumu) byli sceptycznie nastawieni do jego współpracy z Matheo i Popkiem.

Zauważycie też spory postęp Popka w porównaniu do płyty Król Albanii (Popek x Matheo - Król Albanii). Mniej krzyczy i jego teksty mają sens - a to już poprawia komfort słuchania albumu. Nie jest to rapowanie "o niczym", a słyszymy poukładane myśli. 

Dużą robotę w albumie Trzech Króli robi kontrast, który albumowi nadaje Matheo. Nie chodzi mi o produkcję, a jego robotę za mikrofonem. I po raz kolejny powiem o nim "polski Calvin Harris". Nie, nie przesadziłem z tym porównaniem.

Cieszyć może też różnorodność tego krążka. Nie tylko ostra nawijka, ale także przeboje, które mogą być grane w stacjach radiowych: Dom, Bajka, Czego sercu nie żal czy ew. mega motywujący kawałek Nigdy nie mów nigdy. Idąc na koncert tego trio możecie liczyć na dużą dawkę energii.

 

We trójkę: Popek, Sobota i Matheo opowiedzieli o tym, co robią na co dzień, w jakim bogactwie żyją, czym jest dla nich pieniądz, co sądzą o fałszywych 'przyjaciołach', o rodzinie i miłości. To bez wątpienia szczery album.

Niestety, nie brakuje smutnych zaskoczeń. Słuchacz czuje, że panowie umówili się na "sprawdzone utwory, które zażrą". Takie wrażenie pojawia się przy kawałku Mój świat czy Oda do próżności. Także wersja DELUXE delikatnie rozczarowuje - remiksy są dobre, ale nie zrobią wielkiego wrażenia, może instrumentalne (a wręcz symfoniczne!) wersje kawałków dałyby efekt "wow"? Na to pewnie czekacie, by zarapować do bitu Matheo, jak Sobota i Popek, prawda?

Integralną częścią tego, by jeszcze lepiej zrozumieć płytę są teledyski. Te naprawdę są dopracowane i wykonane w najwyższej jakości. Fabuła klipów Trzech Króli jest wciągająca i te klipy szybko się nie znudzą.

 

Reasumując: Trzech Króli oddali nam muzyczne złoto. Złotem w życiu jest prawda i szczerość, a tym artyści się z nami podzielili. Udało się bez lania wody i tzw. 'oszołomki'. Popek, Sobota i Matheo wyciągnęli z siebie wszystko i jednocześnie pokazali się od strony, której do tej pory ich nie znaliśmy. Mam nadzieję, że w zamian za to "złoto" kiedyś otrzymają diament, bo zasłużyli. Fajnie, że pozwoliliście poznać się jeszcze bardziej. Pozdrawiam, Rafał Wróblewski - redaktor ESKA.pl.

Trzech Króli - Popek, Sobota i Matheo pokazują jak powstawał ich album!

Autor: brak danych

Trzech Króli - Popek, Sobota, Matheo pokazali jak wyglądały kulisy pracy nad płytą. Relacja przedstawia pracę artystów na przełomie czerwca i lipca 2016, w Mania Studio w Koluszkach.

 

Najnowsze