Tragiczna seria pożarów łóżek rehabilitacyjnych. Poseł alarmuje o braku systemowych rozwiązań

W całej Polsce dochodzi do tragicznych pożarów elektrycznych łóżek rehabilitacyjnych, w których giną starsze i schorowane osoby. Poseł Tomasz Rzymkowski w interpelacji do szefa MSWiA alarmuje o braku systemowych rozwiązań i pyta o dalsze działania rządu w tej sprawie.

Spalone łóżko rehabilitacyjne w zniszczonym pokoju z widocznym dymem i opadającym popiołem, symbolizujące tragiczne pożary urządzeń medycznych. O problemie braku nadzoru i statystyk dowiesz się więcej na naszym portalu.
Autor: AI/ Wygenerowane przez AI AI wygenerowany obraz do artykułu
  • W ostatnich latach odnotowano serię bliźniaczo podobnych wypadków, w których pacjenci ginęli w płomieniach we własnych łóżkach.
  • Wiele urządzeń z wypożyczalni jest składanych z różnych części i rzadko serwisowanych, co zwiększa ryzyko śmiertelnej awarii.
  • Państwowa Straż Pożarna nie prowadzi szczegółowych statystyk, co uniemożliwia zdiagnozowanie skali problemu i podjęcie działań.

Dramatyczny schemat się powtarza. Tragiczne pożary w całym kraju

Poseł Tomasz Rzymkowski w swojej interpelacji skierowanej do ministra spraw wewnętrznych i administracji zwraca uwagę na problem tragicznych wypadków z udziałem elektrycznych łóżek rehabilitacyjnych. Jak wskazuje, w ostatnich latach na terenie całego kraju doszło do serii zdarzeń, w których osoby o ograniczonej sprawności zginęły w wyniku pożaru sprzętu, z którego korzystały.

W dokumencie przywołano konkretne przypadki, m.in. z Warszawy, Mokrej Prawej koło Skierniewic czy Trzemeszna, gdzie pacjenci spłonęli w swoich łóżkach. Według posła wszędzie powtarza się ten sam dramatyczny schemat, w którym bezbronne osoby stają się ofiarami katastrof technicznych. Zaznacza on, że podobne incydenty, choć o mniej dramatycznych skutkach, odnotowano także w Żurominie i Orzeszu.

Sprzęt z drugiej ręki i brak nadzoru. Gdzie leży źródło problemu?

Zdaniem autora interpelacji, wiele łóżek rehabilitacyjnych trafia do pacjentów z rynku wtórnego, na przykład za pośrednictwem wypożyczalni sprzętu medycznego. Jak wykazują prowadzone śledztwa, urządzenia te bywają składane z części pochodzących z różnych egzemplarzy, co uniemożliwia ich identyfikację po numerze seryjnym oraz odtworzenie historii użytkowania.

Tomasz Rzymkowski podkreśla, że serwisowanie takiego sprzętu jest rzadkie i często odbywa się przy użyciu nieoryginalnych części zamiennych. Wskazuje, że najbardziej prawdopodobną przyczyną pożarów jest awaria silnika elektrycznego i samozapłon. W takiej sytuacji unieruchomiony na łóżku pacjent nie ma żadnych szans na ucieczkę ani obronę.

Poseł pyta ministra o kluczowe dane. Czy państwo zacznie liczyć te tragedie?

Kluczowym problemem, na który zwraca uwagę poseł, jest brak szczegółowych danych statystycznych gromadzonych przez Państwową Straż Pożarną. Potwierdził to rzecznik prasowy Komendy Głównej PSP. W statystykach pożarowych nie wyodrębnia się kategorii dotyczącej łóżek rehabilitacyjnych i ortopedycznych.

Jak argumentuje Rzymkowski, uniemożliwia to precyzyjne określenie skali problemu i zdiagnozowanie jego przyczyn – czy są to wady fabryczne konkretnych modeli, czy raczej uchybienia serwisowe. W związku z tym poseł zadał ministrowi dwa konkretne pytania: czy zleci PSP gromadzenie takich danych oraz czy planowane są kontrole w wypożyczalniach sprzętu medycznego.

Poseł Tomasz Rzymkowski domaga się od resortu spraw wewnętrznych i administracji podjęcia konkretnych kroków w celu zdiagnozowania i rozwiązania problemu pożarów łóżek rehabilitacyjnych.

Wielki pożar autobusu na Pradze w Warszawie. Spłonęło wszystko!