Spis treści
Smartfon pomoże namierzyć kleszcze w psiej sierści
Trwający w najlepsze sezon na kleszcze spędza sen z powiek wielu opiekunom psów. Mimo że istnieją skuteczne metody ochrony zwierząt przed ukąszeniami, takie jak specjalistyczne krople czy tabletki zwalczające pasożyty zewnętrzne, nie daje to stuprocentowej gwarancji, że pupil nie przyniesie pajęczaka na swojej sierści do mieszkania. W takich sytuacjach kluczowe jest błyskawiczne zlokalizowanie intruza, zanim zdąży on opuścić psie futro i przemieścić się po domu. Z tego powodu zaleca się dokładne przeszukanie zwierzaka natychmiast po powrocie ze spaceru i niezwłoczne usunięcie żywych kleszczy. O ile u psów o jasnej sierści zadanie to jest stosunkowo proste, o tyle u osobników ciemno umaszczonych stanowi ono spory problem. Właśnie w takich przypadkach z pomocą przychodzi smartfon, wyposażony w funkcję umożliwiającą dostrzeżenie pajęczaków nawet w czarnej sierści. W mediach społecznościowych krąży już instrukcja pokazująca, jak wykorzystać do tego celu telefon, a sekret tkwi w zmianie jednego konkretnego ustawienia.
Trik z aparatem na znalezienie kleszcza u psa
Użytkowniczka Instagrama o pseudonimie @labidakar opublikowała prosty sposób wykorzystania smartfona do zlokalizowania kleszcza, zanim ten zdąży wkłuć się w skórę zwierzaka. Autorka profilu krok po kroku prezentuje, jak użyć kamery telefonu do swoistego "prześwietlenia" psa. Cały proces polega na wejściu w ustawienia urządzenia i dodaniu odpowiednich filtrów. Należy wybrać opcję odwróconych kolorów lub filtra odwróconego. Następnie wystarczy uruchomić aparat, skierować obiektyw na czworonoga i uważnie obserwować ekran. Kleszcz będzie widoczny jako wyraźnie świecąca, jasna kropka.
Gdzie i jak szukać kleszczy u psa?
Podstawą jest systematyczne przeglądanie sierści pupila, zwłaszcza po powrocie z terenów, gdzie kleszcze występują najliczniej. Szczególną uwagę należy poświęcić takim miejscom jak pachy, pachwiny, szyja, uszy oraz przestrzenie między palcami. Rozmiar kleszcza może być różny – od wielkości łebka od szpilki do rozmiarów ziarnka grochu, w zależności od tego, ile krwi zdążył wypić. Często można je wyczuć jako niewielkie zgrubienia na skórze psa. Niezwykle ważna jest również technika usuwania pasożyta. Pod żadnym pozorem nie wolno ściskać odwłoka kleszcza, ani smarować go alkoholem czy tłuszczem, gdyż może to sprowokować u niego wymioty i bezpośrednio wprowadzić toksyny do krwiobiegu zwierzęcia, co znacząco potęguje ryzyko zakażenia chorobami odkleszczowymi. Do bezpiecznego usunięcia pajęczaka należy zawsze używać specjalnych kleszczołapek bądź pęsety. Kleszcza chwytamy tuż przy samej skórze i wyciągamy pewnym, wykręcającym ruchem – zdecydowanie unikamy gwałtownego wyrywania.