Spis treści
Zmasowany rosyjski atak. Wybuchy niedaleko polskiej granicy
Ukraińskie Siły Powietrzne donoszą o potężnym nocnym uderzeniu Rosjan na obiekty cywilne i infrastrukturę krytyczną. Najeźdźcy wypuścili z różnych stron aż 133 bezzałogowce, w tym maszyny typu Shahed, "Italmas" i "Gerbera". Obrońcom udało się strącić 109 z nich. Zarejestrowano trafienia 20 dronów w 11 miejscach, a w 7 innych spadły zestrzelone fragmenty maszyn. Uderzenia miały miejsce między innymi na zachodzie Ukrainy, bardzo blisko terytorium Polski. Z relacji Wołyńskiej Obwodowej Administracji Państwowej wynika, że zaatakowano obiekt infrastruktury krytycznej niedaleko Nowowołyńska, miasta oddalonego zaledwie o 5 kilometrów od granicy polsko-ukraińskiej. Spowodowało to pożar i odcięło od prądu ponad 30 tysięcy mieszkańców regionu.
Maksym Kozycki, szef Lwowskiej Obwodowej Administracji Wojskowej, przekazał informację o ataku bezzałogowca na lwowską siedzibę Służby Bezpieczeństwa Ukrainy. Chociaż budynek został uszkodzony, nie ma doniesień o rannych. Zdarzenie miało miejsce około godziny 22:00. Lokalne grupy monitorujące donoszą, że atakujący "shahed" był zdalnie sterowany. Zanim uderzył w Lwów, pokonał trasę z południa przez pięć ukraińskich obwodów.
Uszkodzone budynki mieszkalne na południu Ukrainy
Niespokojnie było również w południowych rejonach kraju. W Odessie drony uderzyły w cywilną infrastrukturę i historyczne centrum. Obwodowa administracja wojskowa poinformowała o trafieniu bezzałogowca w wysoki budynek mieszkalny. Uszkodzona została elewacja, powybijane okna i zniszczone fragmenty kilku mieszkań. Dodatkowo uderzenie zniszczyło 11 pojazdów i wyposażenie przedsiębiorstwa komunalnego. Rany odniosły przynajmniej trzy osoby. W jednym z 25-piętrowych bloków wybuchł pożar, niszcząc mieszkania na 18. i 19. piętrze. Ogień pojawił się również w dwupiętrowym budynku. W innym miejscu zniszczeniu uległo drugie piętro trzypiętrowego bloku, gdzie pożar objął mieszkania i zaparkowane auto.
Poranek nie przyniósł wytchnienia w Zaporożu, gdzie Rosjanie kontynuowali ataki na miejską infrastrukturę. Mogą tam występować problemy ze stabilnością sieci elektrycznej, a wstępne doniesienia mówią o jednej poszkodowanej osobie. W ciągu ostatnich 24 godzin rosyjskie uderzenia w regionie kosztowały życie jedną osobę, a dwie zostały ranne. Jak przekazał szef regionu Iwan Fedorow, po ataku bez prądu zostało 38 tysięcy gospodarstw domowych i dwa tysiące instytucji. Obwód dniepropietrowski również był celem ataków; drony uderzały tam ponad 10 razy, raniąc dwie osoby w trzech różnych rejonach.