Ekstraklasa: Remis KGHM Zagłębia Lubin z Cracovią. Jak "Miedziowi" utrzymali wynik w dziesiątkę?

KGHM Zagłębie Lubin zdołało wywalczyć cenny remis 0:0 z Cracovią w Ekstraklasie, mimo że przez ponad godzinę grało w dziesiątkę. Kluczowym momentem była czerwona kartka dla Igora Orlikowskiego. Jak „Miedziowi” poradzili sobie w tak trudnej sytuacji i co o ich postawie po meczu powiedział trener Leszek Ojrzyński, podkreślając swoją dumę z zawodników?

Ekstraklasa: Remis KGHM Z.jpg

i

Autor: Redakcja Publicystyczna AI/ Wygenerowane przez AI Prawa, blada dłoń unosi w górę jaskrawoczerwoną kartkę, widoczną na tle rozmytego, ciemnoszarego tła. Osoba trzymająca kartkę ma na sobie czarną, długą rękaw z widocznym na nadgarstku ciemnym, sportowym zegarkiem. U dołu kadru widoczny jest fragment ciemnych, pofalowanych włosów. W górnej części zdjęcia, na rozmytym tle, jaśnieją trzy rzędy jasnych, okrągłych świateł.

Remis Zagłębia Lubin po czerwonej kartce dla Orlikowskiego

Początek spotkania w Lubinie przyniósł dramatyczny zwrot akcji, kiedy to Igor Orlikowski z KGHM Zagłębia Lubin został ukarany czerwoną kartką. Powalił on na ziemię wychodzącego na czystą pozycję Kahveha Zahiroleslama z Cracovii, a sytuacja miała miejsce przed upływem 30 minuty meczu. Sytuacja ta postawiła drużynę w niezwykle trudnym położeniu, sugerując, że goście mają otwartą drogę do zwycięstwa.

Mimo gry w dziesiątkę przez znaczącą część spotkania, KGHM Zagłębie Lubin nie poddało się i wykazało się dużą determinacją. Zespół, pomimo osłabienia, z animuszem szukał okazji do zdobycia bramki, tworząc nawet cztery dogodne sytuacje. Mimo osłabienia, "Miedziowi" zdołali stworzyć cztery dogodne okazje, jednak nie potrafili ich wykorzystać, co ostatecznie doprowadziło do bezbramkowego remisu 0:0 z Cracovią.

"Musieliśmy dzisiaj przez większą część spotkania radzić w dziesiątkę i jestem dumny ze swoich zawodników, jak się zaprezentowali. Pomimo osłabienia szliśmy z animuszem i staraliśmy się zdobyć bramkę. Mieliśmy chyba ze cztery dobre sytuacje, lecz nie potrafiliśmy ich wykorzystać. Zdobyliśmy dzisiaj tylko jeden punkt, ale i tak się cieszę, bo wiemy, jak ciężko gra się w osłabieniu. Zrobiliśmy zmiany, aby się wybronić, czekać na swoje momenty i szukać też szans po stałych fragmentach gry. Drugi mecz z Cracovią gramy na zero z tyłu, bo u nich również padł bezbramkowy remis. Szanujmy ten dzisiejszy punkt" – powiedział po spotkaniu trener Leszek Ojrzyński.

Co powiedział trener Cracovii Bartosz Grzelak o remisie?

Zdobyty punkt nie zadowolił natomiast trenera Cracovii, Bartosza Grzelaka, który otwarcie przyznał, że jego podopieczni nie zagrali wystarczająco dobrze, aby sięgnąć po komplet trzech punktów. Początek meczu był obiecujący, lecz zespołowi brakowało kreacji oraz spokoju w budowaniu akcji ofensywnych. Trener Bartosz Grzelak wyraził niezadowolenie z uzyskanego wyniku, podkreślając zbyt niskie tempo z piłką w pierwszej połowie spotkania.

W przerwie meczu sztab Cracovii skorygował plan taktyczny, co przełożyło się na lepszy styl gry w drugiej połowie. Drużyna narzuciła większe tempo, zaczęła częściej dośrodkowywać w pole karne rywala i tworzyła swoje sytuacje bramkowe, jednak ich nie wykorzystała. Mimo to, cały czas musieli być czujni, gdyż Zagłębie Lubin skutecznie kontratakowało i stwarzało zagrożenie po stałych fragmentach gry. Mimo wprowadzenia korekt w planie, drużyna nie wykorzystała swoich sytuacji, co Grzelak skwitował stwierdzeniem o braku wiary w siebie pod bramką przeciwnika, nad czym muszą pracować do końca sezonu.

"Zaczęliśmy mecz dobrze, ale brakowało nam kreacji i spokoju. Mieliśmy za niskie tempo z piłką i musieliśmy zacząć lepiej się ustawiać. W przerwie skorygowaliśmy nasz plan. W drugiej połowie narzuciliśmy lepszy styl, zaczęliśmy więcej dośrodkowywać w pole karne rywala i mieliśmy swoje sytuacje, ale ich nie wykorzystaliśmy. Cały czas musieliśmy być też czujni, bo Zagłębie kontratakowało i szukało stałych fragmentów gry, w których są bardzo groźni. Nie możemy być zadowoleni z tego remisu. Do końca sezonu zostały trzy mecze i musimy patrzeć do przodu. Brakuje nam trochę wiary w siebie pod bramką przeciwnika i musimy nad tym pracować" – dodał Grzelak.

Artykuł i zdjęcie wygenerowane przez sztuczną inteligencję (AI). Pamiętaj, że sztuczna inteligencja może popełniać błędy! Sprawdź ważne informacje.