Włoski statysta musi oddać do sądu kilkadziesiąt tysięcy euro
Jak informuje dziennik „La Repubblica”, bohaterem tej nietypowej historii jest mieszkaniec Trydentu, który w 2021 roku przez siedem dni pracował jako statysta na planie włoskiego filmu wojennego „Vermiglio” w reżyserii Maury Delpero. Wystąpił w kilku scenach, a do ostatecznej wersji filmu trafił jeden epizod — z krzyżem niesionym przez jego postać.
Mężczyzna zgłosił się do udziału w produkcji z czystej pasji do kina. Za swoją obecność na planie otrzymał łącznie 379 euro. Film odniósł później spory sukces — zdobył Srebrnego Lwa na festiwalu w Wenecji i był zgłoszony jako włoski kandydat do Oscara, choć ostatecznie nie znalazł się na krótkiej liście nominowanych.
Gdy produkcja zbierała nagrody, włoski odpowiednik Zakładu Ubezpieczeń Społecznych (INPS) upomniał się o pieniądze od emeryta. Urząd zażądał zwrotu 21 tysięcy euro, uznając, że mężczyzna naruszył zasady programu wcześniejszych emerytur znanego jako „Kwota 100”, który bezwzględnie zakazywał podejmowania dodatkowej pracy zarobkowej.
Polecany artykuł:
O co chodzi z programem "Kwota 100"?
Program „Kwota 100” obowiązywał w latach 2019–2021 i pozwalał przejść na emeryturę wcześniej osobom, które ukończyły 62 lata i przepracowały co najmniej 38 lat. Zdaniem INPS nawet jednorazowe statystowanie spełniało definicję dorabiania, dlatego urząd zażądał zwrotu całego świadczenia wypłaconego w 2021 roku. Emerytura została pomniejszona o 292 euro miesięcznie, a należność rozłożono na 72 raty.
Emeryt zdecydował się jednak walczyć o swoje prawa i skierował sprawę do Sądu Pracy w Trydencie. Jak relacjonuje „La Repubblica”, sędzia przychyliła się wstępnie do jego argumentów — nakazała ponowne rozpatrzenie sprawy i zawiesiła potrącenia z emerytury do czasu wydania ostatecznego rozstrzygnięcia.
Adwokat mężczyzny podkreślał, że udział w filmie miał charakter wyłącznie sporadyczny i nie stanowił stałego zatrudnienia. Dodał również, że emeryt dopiero po fakcie dowiedział się, iż był formalnie zatrudniony — co wynikało z przepisów branży filmowej. Produkcje, aby uzyskać dostęp do publicznych dotacji, muszą bowiem zatrudniać statystów na umowy czasowe.