Umawiał się z kobietami, odurzał i brutalnie gwałcił. Na jaw wyszły wstrząsające nagrania

2026-07-15 13:49

Prokuratura w Berlinie skierowała akt oskarżenia przeciwko 68-letniemu mężczyźnie, który na portalu randkowym poznawał kobiety, a następnie je odurzał i gwałcił. Swoje ofiary nagrywał. Kobiety dowiedziały się o tym, co je spotkało, dopiero w trakcie śledztwa. Śledczy podejrzewają, że pokrzywdzonych może być nawet 58.

Zakuwane w kajdanki dłonie mężczyzny siedzącego przy stole. O aresztowaniu seryjnego gwałciciela przeczytasz na Eska.
Autor: wirestock Powyżej dłoni spiętych kajdankami widać fragment koszuli. Osoba w kajdankach leży na drewnianym blacie. Całość symbolizuje aresztowanie i problemy z prawem. Więcej informacji o kłopotach brata Obajtka znajdziesz na Super Biznes.
  • Niemiecka prokuratura oskarżyła 68-letniego mężczyznę o serię brutalnych gwałtów na kobietach poznanych w sieci.
  • Sprawca celowo podawał swoim ofiarom mieszankę leków i alkoholu, a następnie bezbronne ofiary wykorzystywał seksualnie i nagrywał.
  • Śledczy dotarli do przerażających dowodów, które wskazują, że liczba pokrzywdzonych może być znacznie wyższa.

Starszemu mężczyźnie postawiono zarzuty obejmujące szczególnie okrutne przypadki gwałtu i spowodowanie poważnych obrażeń ciała. Od marca sprawca przebywa za kratkami, jednak do tej pory konsekwentnie milczy i nie odniósł się do oskarżeń. Według doniesień agencji dpa, Niemiec nawiązywał kontakty z kobietami na internetowych portalach randkowych. Po umówieniu się na spotkanie, podstępnie serwował im drinki zawierające alkohol i silne leki nasenne. Gdy kobiety traciły świadomość, dokonywał na nich brutalnych napaści na tle seksualnym. Polska Agencja Prasowa podaje, że zszokowane ofiary nie miały pojęcia o swoim dramacie. Prawda wyszła na jaw dopiero w trakcie policyjnego śledztwa, kiedy pokazano im zabezpieczone filmy.

Gwałciciel z portalu randkowego wszystko nagrywał

Oprawca został zdemaskowany w wyniku zupełnie innego śledztwa. Na początku 2025 roku organy ścigania badały sprawę innego mężczyzny podejrzewanego o podobne zbrodnie. Ten podejrzany, który już nie żyje, utrzymywał bliskie kontakty z 68-latkiem. Podczas rutynowego przeszukania mieszkania starszego z nich, funkcjonariusze natrafili na wstrząsającą kolekcję nagrań dokumentujących akty przemocy seksualnej. Kolejna wizyta policji w jego domu w marcu zakończyła się aresztowaniem.

Sprawa z Berlina zszokowała całe Niemcy

Do tej pory oficjalnie przedstawiono mu zarzuty dotyczące 14 poszkodowanych kobiet, jednak skala jego działalności może być znacznie większa, sięgając nawet 58 ofiar. Śledczym nadal nie udało się ustalić tożsamości dziesięciu z nich. Prokuratura poinformowała, że znane są personalia kolejnych 30 kobiet, wobec których toczą się jeszcze odpowiednie procedury sprawdzające. W przypadku trzech innych pań dowody okazały się niewystarczające, aby postawić oficjalne zarzuty.

Oskarżony o gwałt. Sąd podjął decyzję