Ukraiński dron morski zatopił okręt FSB blisko "pałacu Putina" w Gelendżyku
Znów jest głośno o "pałacu Putina"! A to dlatego, że wojna znów mocno się zbliżyła do tej sławnej i tajemniczej rezydencji. Ukraiński morski dron Sargan-3000 miał zatopić rosyjski okręt patrolowy „Emerald", należący do Federalnej Służby Bezpieczeństwa (FSB). Według ukraińskiej marynarki wojennej jednostka została zniszczona w porcie w Gelendżyku nad Morzem Czarnym. Ukraińcy opublikowali zdjęcie satelitarne, na którym widać uszkodzony okręt. Według ich informacji jednostka o długości około 60 metrów została rozerwana na dwie części. W wyniku ataku mieli zginąć i zostać ranni członkowie załogi. Rosyjskie władze nie potwierdziły tych doniesień.
W ostatnich tygodniach ukraińskie służby informowały o kolejnych uderzeniach na tankowce należące do tzw. floty cieni. Według Kijowa statki te pomagają Rosji omijać zachodnie sankcje i sprzedawać ropę, z której finansowana jest wojna. Ukraińska Służba Bezpieczeństwa podała, że w ostatniej operacji zniszczono także dwa tankowce – Louise 1 i Banda. Do ataku użyto morskich dronów Mamai. Według ukraińskich władz rosyjskie lotnictwo próbowało je zniszczyć, jednak bez powodzenia.
Pałac Putina czy Rotenberga? Nawalny oskarżał, Kreml zaprzeczał
Gelendżyk znajduje się około 25 kilometrów od luksusowej rezydencji, którą zmarły opozycjonista Aleksiej Nawalny przed laty powiązał z Władimirem Putinem. W 2021 roku opublikował głośny materiał śledczy, w którym twierdził, że warta kilka miliardów złotych posiadłość została zbudowana dla rosyjskiego prezydenta z pieniędzy pochodzących z korupcji. Pokazał wizualizacje wnętrz. Według doniesień zmarłego w lutym opozycjonisty pałac znajduje się nad Morzem Czarnym na działce 39 razy większej niż księstwo Monako, a w willi poza osobistymi pokojami Putina mieści się m.in. podziemny klub do striptizu, lodowisko czy cerkiew. Przedstawiciele Kremla po publikacji Nawalnego zapewniali, że pałac w Gelendżyku wcale nie należy do Putina. Biznesmen Arkadij Rotenberg oświadczył później, że to on jest właścicielem posiadłości.