Trump dał pracownicom Białego Domu po 45 tys. dolarów. Wśród nich Natalie Harp
Donald Trump nie szczędzi grosza na najbardziej oddanych pracowników! Prezydent USA podarował trzem pracownicom Białego Domu po 45 tys. dolarów w gotówce. Jak wynika z ujawnień finansowych, do których dotarł portal Politico, trzy pracownice z bliskiego otoczenia Trumpa otrzymały „gotówkowy prezent świąteczny” w wysokości 45 tys. dolarów. To równowartość około 30 proc. ich rocznej pensji wynoszącej 150 tys. dolarów.
Najwięcej uwagi media za oceanem poświęcają 35-letniej Natalie Harp. Była prezenterka One America News dołączyła do zespołu Trumpa w 2022 roku, a obecnie jest jego osobistą sekretarką. Towarzyszy prezydentowi niemal codziennie.
Biały Dom zapewnia, że takie premie "są w pełni dozwolone zgodnie z odpowiednimi zasadami prawnymi i etycznymi"
45 tys. dolarów dostały również 26-letnia Chamberlain Harris, asystentka Trumpa i zastępczyni dyrektora operacji Gabinetu Owalnego, oraz 31-letnia Margo Martin, doradczyni prezydenta ds. komunikacji.
Biały Dom przekazał Politico, że Trump od lat daje prezenty świąteczne osobom ze swojego otoczenia. „Prezenty, o których mowa, nie mają nic wspólnego z oficjalnymi obowiązkami tych osób i dlatego są w pełni dozwolone zgodnie z odpowiednimi zasadami prawnymi i etycznymi” – oświadczył rzecznik.
Pieniądze dostał również Walt Nauta, dyrektor operacji Gabinetu Owalnego. W jego dokumentach wykazano prezent od Trumpa w wysokości 20 tys. dolarów.
Niedawno wiele mówiono o bliskiej relacji Harp z Trumpem. W jednym z listów napisanych do niego w 2023 roku miała stwierdzić: „Jesteś dla mnie wszystkim, co się liczy”.