- Wypadek z udziałem pociągu i szkolnego autobusu w Belgii.
- Zginęły cztery osoby.
- Ranni trafili do szpitala.
We wtorek rano, niedaleko stacji w Buggenhout, doszło do dramatycznego zderzenia pociągu z autobusem. Jak przekazał belgijski minister transportu, Jean-Luc Crucke, w wyniku wypadku śmierć poniosły cztery osoby, w tym dwoje nastolatków, kierowca pojazdu i opiekun, a dwie kolejne odniosły obrażenia. Portal VRT NWS poinformował, że autobusem podróżowało łącznie siedmiu uczniów i dwie dorosłe osoby. Bezpośrednio po zdarzeniu całkowicie wstrzymano ruch pociągów w tym rejonie.
SNCB (Belgijskie Koleje Państwowe) wydały komunikat, w którym zapewniono, że pasażerom pociągu nic się nie stało. Thomas Baeken z Infrabel poinformował, że urządzenia na przejeździe kolejowym działały prawidłowo, a rogatki były opuszczone, sygnalizacja zaś wskazywała czerwone światło. Z informacji VRT NWS wynika, że maszynista użył hamulca awaryjnego, jednak dystans był zbyt krótki, by udało się uniknąć tragedii. Pierwsze policyjne ustalenia wskazują, że kierowca autobusu skręcił w lewo, omijając zamknięte zapory.
Według informacji przekazanych przez serwis hln.be, w pojeździe, w który uderzył pociąg, znajdowali się podopieczni placówki specjalnej. Śledczy pracujący na miejscu nie przekazali na razie żadnych informacji dotyczących stanu zdrowia poszkodowanych dzieci.
W sprawie tragicznego zdarzenia głos zabrał minister bezpieczeństwa i spraw wewnętrznych Belgii. Bernard Quintin za pośrednictwem serwisu X wyraził swoje współczucie dla rodzin ofiar. Polityk przekazał słowa otuchy i podziękował służbom za sprawną akcję ratunkową na miejscu tragedii.