To był największy atak! Putin dalej mrozi Ukraińców

2026-02-03 8:54

Putin dalej mrozi Ukrainę! Kilkaset tysięcy osób w całym kraju ponownie pozostało bez ciepła. To efekty rosyjskiego zmasowanego ostrzału, który został skierowany także na obiekty energetyczne i cywilne. Głównym celem był Kijów, a także Charków i Winnica. "Mieliśmy złe przeczucia, więc pobiegliśmy z żoną do metra. Jest tu trochę cieplej niż na zewnątrz, ale i tak zmarzliśmy. Ale to lepsze niż śmierć od rakiety” – powiedział w wywiadzie dla ukraińskiej telewizji Kyiv24 Jarosław, mieszkaniec Kijowa.

Ukraina

i

Autor: Marta Radio/ Archiwum prywatne

Kilkaset tysięcy osób na Ukrainie bez ciepła. Dramatyczne skutki zmasowanego rosyjskiego ostrzału

Ukraina przez całą noc znajdowała się pod zmasowanym rosyjskim ostrzałem. Był to najsilniejszy atak od początku roku! Rosyjskie wojska użyły dronów i rakiet, uderzając w infrastrukturę energetyczną oraz cywilną w różnych regionach kraju. Według wstępnych danych w kierunku Ukrainy wystrzelonych zostało ponad 50 dronów i ponad 65 rakiet różnych rodzajów. W tej sytuacji także polskie Dowództwo Operacyjne RSZ informowało o poderwaniu polskich i sojuszniczych myśliwców ze względu na wzmożoną aktywność rosyjskiego lotniska. Akcja ta została już zakończona. Polsce nic nie zagroziło, czego niestety nie można powiedzieć o Ukrainie. W samym środku mroźnej zimy skutki ostrzału są dramatyczne. Setki tysięcy ludzi nie ma ogrzewania, a temperatury sięgają -20 stopni Celsjusza.

"Jest tu trochę cieplej niż na zewnątrz, ale i tak zmarzliśmy. Ale to lepsze niż śmierć od rakiety"

Najbardziej ucierpiał Kijów. Według danych Kijowskiej Miejskiej Administracji Wojskowej zniszczenia odnotowano w czterech dzielnicach stolicy: Dnieprowskiej, Darnickiej, Peczerskiej oraz Szewczenkowskiej. Trzy osoby zostały ranne. Uszkodzone zostały co najmniej cztery budynki wielorodzinne, przedszkole oraz budynek stacji paliw. Mieszkańcy Kijowa ukrywali się przed ostrzałem między innymi w metrze. Jarosław przebywał w metrze od pierwszej w nocy do następnego ranka. Mówi, że temperatura poniżej zera utrudnia schronienie. „Obudziliśmy się w nocy z powodu nalotu. Naprawdę nie chcieliśmy wychodzić z domu, bo jeśli w domu jest zimno, bo nie ma ogrzewania, to przy minus 20 na zewnątrz, no wiecie, jest jeszcze gorzej. Ale mieliśmy złe przeczucia, więc pobiegliśmy z żoną do metra. Jest tu trochę cieplej niż na zewnątrz, ale i tak zmarzliśmy. Ale to lepsze niż śmierć od rakiety” – powiedział w wywiadzie dla ukraińskiej telewizji Kyiv24.

"To dziewiąty masowy atak na elektrownie cieplne firmy od października 2025 roku"

Mer ukraińskiej stolicy Witalij Kliczko poinformował, że w wyniku rosyjskich uderzeń bez ciepła pozostało 1170 bloków mieszkalnych. Przypomnijmy, że wczoraj wieczorem bez ogrzewania pozostawało 80 bloków. Pod ostrzałem znalazł się również obwód kijowski: w rejonie obuchowskim mężczyzna doznał obrażeń od odłamków szkła, uszkodzone zostały dwa domy prywatne oraz samochód. Firma energetyczna DTEK poinformowała o ataku na kilka elektrowni cieplnych. „To dziewiąty masowy atak na elektrownie cieplne firmy od października 2025 roku. W sumie elektrownie cieplne DTEK były atakowane przez wroga ponad 220 razy od początku pełnoskalowej inwazji” – zauważył DTEK.

W nocy atakowany był także Charków na wschodzie kraju – za pomocą rakiet balistycznych i dronów. Jak poinformował mer miasta Ihor Terechow, uderzenia były wymierzone w infrastrukturę energetyczną, a ich celem było pozbawienie miasta ogrzewania podczas silnych mrozów. Aby zapobiec zamarznięciu sieci, władze zdecydowały się na spuszczenie nośnika ciepła z systemu grzewczego 820 budynków zasilanych z jednej z największych elektrociepłowni. Budynki tymczasowo pozostaną bez ogrzewania przy temperaturach sięgających –20°C. W obwodzie charkowskim, w mieście Dergacze, w wyniku ataku bezzałogowców ranne zostały dwie osoby. Z powodu awarii bez zasilania pozostają obecnie wspólnoty Iziumska i Bałaklijska.

Wybuchy było słychać także na północy kraju. W Sumach drony uderzyły w budynki wielorodzinne: w jednym z nich uszkodzony został siódmy poziom oraz sieć ciepłownicza, w innym — czwarte piętro. W obwodzie sumskim, według danych policji, ranne zostały cztery osoby. Uszkodzone zostały domy mieszkalne, obiekty gospodarcze i produkcyjne, budynki administracyjne i społeczne, transport oraz linie energetyczne. Zmasowany atak dotknął również obwód dniepropetrowski. W Dnieprze wybuchł pożar, odnotowano uszkodzenia obiektu infrastrukturalnego, dwóch domów prywatnych, trzypiętrowego budynku mieszkalnego oraz akademika.

Siły Powietrzne Ukrainy informowały także o wystrzeleniu rakiet w kierunku Winnicy — prawdopodobnym celem była lokalna elektrociepłownia. Lokalna władza informuje o uderzeniu w jeden z obiektów infrastruktury krytycznej. 50 miejscowości w regionie pozostało bez prądu. Wybuchy było słychać również w Odessie i regionie. Tam bez prądu pozostało około 50 tysięcy mieszkańców. Eksplozje było słychać także w Pawłohradzie, Zaporożu oraz w niektórych rejonach innych obwodów. Dodajmy, że dziś do Kijowa z wizytą ma przyjechać sekretarz generalny NATO Mark Rutte. Swoją podróż do Ukrainy w najbliższych dniach zapowiedział także polski premier Donald Tusk.

Ukraina

i

Autor: Marta Rario/ Archiwum prywatne
Sonda
Czy uważasz, ze wojna na Ukrainie może się zakończyć w 2026 roku?
Otoka-Frąckiewicz i prof. Wielomski - Od początku chwalę Ukraińców! Dlaczego nie uczymy się od nich?