Brat Diany wspomina telefon od Karola po tragedii. "Brzmiał jak zwycięzca loterii"
Na jaw wychodzą kolejne fragmenty nowej książki o księżnej Dianie. Chodzi o książkę Charlesa Spencera, brata księżnej, zatytułowaną „Łabędzi śpiew. Moja siostra Diana”. Autor wraca w niej do ostatnich lat życia swojej siostry oraz wydarzeń, które nastąpiły po jej śmierci. Kolejne fragmenty publikacji przedstawił brytyjski „Daily Mail”. Spencer opisuje między innymi rozmowę telefoniczną z ówczesnym księciem Karolem, która miała odbyć się krótko po potwierdzeniu śmierci Diany.
„W przeciwieństwie do innych osób, które do mnie dzwoniły, oszołomionych i ledwo zdolnych do wyrażenia kondolencji oraz zaoferowania pomocy, on brzmiał na oszołomionego ze szczęścia – jak zwycięzca loterii, jak wtedy pomyślałem” – pisze Spencer.
Diana chciała odebrać sobie życie, ale powstrzymywała ją miłość do dzieci?
Spencer próbuje również wyjaśnić, dlaczego Karol miał zachowywać się w taki sposób. Podkreśla przy tym, że jest to jego ocena z perspektywy wielu lat. Jego zdaniem książę mógł w pierwszej chwili pomyśleć, że śmierć byłej żony pozwoli mu w przyszłości poślubić kobietę, którą kochał.
Diana i Karol rozstali się w 1992 roku, a rozwód otrzymali w 1996 roku. Rok później, w wieku 36 lat, księżna zginęła w wypadku samochodowym w Paryżu. Karol poślubił Camillę Parker Bowles w 2005 roku.
Spencer ujawnia też, że Diana w ostatnich latach życia miała kilkakrotnie jeździć na klify Beachy Head na południu Anglii i rozważać odebranie sobie życia. Według jej brata przed zrobieniem tego kroku powstrzymywała ją przede wszystkim miłość do synów, Williama i Harry'ego.
Pałac Buckingham zareagował na wcześniejsze fragmenty książki. Rzecznik przypomniał, że dwór z zasady nie komentuje książek, ale zaznaczył, że król jest świadomy, iż ból po stracie siostry może „zaciemniać rozum, wpływać na osąd i zabarwiać pamięć” nawet po wielu latach. Pałac nie odniósł się jednak wprost do opisu rozmowy przedstawionego przez Spencera.