Szef estońskiej dyplomacji poparł atak na Iran. Mówi, że to jego wojna

2026-03-20 7:50

Władze w Tallinnie zdecydowanie poparły amerykańsko-izraelskie uderzenie na Iran. Margus Tsahkna, minister spraw zagranicznych Estonii, zadeklarował pełne wsparcie dla Donalda Trumpa i Benjamina Netanjahu. Polityk powiedział nawet, że konflikt na Bliskim Wschodzie bezpośrednio dotyczy również jego państwa.

Siły Zbrojne Estonii

i

Autor: Sõdurileht / Facebook/ CC0 3.0 Siły Zbrojne Estonii

Estonia staje po stronie USA i Izraela. Margus Tsahkna o wojnie z Iranem

Rząd w Tallinnie zdecydowanie opowiada się za Stanami Zjednoczonymi i Izraelem i popiera atak na Iran. Estoński minister spraw zagranicznych Margus Tsahkna jasno określił stanowisko swojego kraju w tej sprawie. Szef resortu dyplomacji przekazał mediom komunikat w tej sprawie.

„Moim przesłaniem było to, że Estonia wspierała i wyraźnie nadal wspiera zarówno Izrael, jak i Stany Zjednoczone we wszystkich działaniach, które ograniczają potencjał irańskiego reżimu, nie tylko w zakresie broni jądrowej, ale szerzej – militarnej. Z naszej perspektywy nie mogę powiedzieć, że ta wojna w żaden sposób nie jest naszą wojną”

Szef estońskiego ministerstwa spraw zagranicznych w dalszej części swojej wypowiedzi dla prasy przypomniał o zaangażowaniu Teheranu w rosyjską inwazję.

„Bądźmy szczerzy, Iran był jednym z głównych zwolenników rosyjskiej agresji na Ukrainę. Rosja wspiera Iran również dzisiaj, na przykład, dostarczając mu informacje wywiadowcze przeciwko celom USA. Otrzymałem również potwierdzenie tego podczas rozmów z urzędnikami. Dlatego bardzo ważne jest dla nas osłabienie reżimu irańskiego”

Margus Tsahkna po wizycie w Izraelu. Estoński minister liczy na zmianę władz w Teheranie

Swoje stanowcze deklaracje polityk wygłosił tuż po zakończeniu oficjalnej podróży do Izraela. Estoński minister podkreśla, że rozumie i akceptuje oficjalne motywacje kierujące Benjaminem Netanjahu. Margus Tsahkna poinformował również o szczegółach swoich rozmów z czołowymi przedstawicielami tamtejszych władz, w tym z prezydentem oraz szefem dyplomacji.

„Sytuacja w regionie jest bardzo napięta. Doskonale rozumiem działania Izraela. Otrzymałem również informacje zarówno od izraelskiego ministra spraw zagranicznych, jak i prezydenta Izraela na temat ich planów. Wyraźnie wykorzystują oni okazję, jaką dały im Stany Zjednoczone, aby maksymalnie osłabić reżim irański”

„Obrali sobie za cel setki różnych celów. Obalają dowództwo, eliminują dowódców i przywódców Irańskiej Straży Rewolucyjnej, a w dłuższej perspektywie celem jest umożliwienie samemu narodowi irańskiemu przeprowadzenia zmiany reżimu, choć sami obecnie tego nie dostrzegają. Ich plan zakłada ograniczenie potencjału Hezbollahu – który od dawna klasyfikujemy jako organizację terrorystyczną – przynajmniej w pobliżu ich granicy, do minimum, co oznacza również znaczny wzrost napięć militarnych w regionie” - mówił minister.

Wojna na Bliskim Wschodzie. USA i Izrael zaatakował Iran