Spis treści
Sydney Sweeney jako Agent 007. Paul Feig uważa, że aktorka to idealna kandydatka do tej roli
Kobieta w roli słynnego brytyjskiego szpiega? Ta dyskusja ponownie rozgrzewa filmowy świat. Głównym tego powodem został niedawno Paul Feig. Słynny reżyser, który miał okazję współpracować z Sydney Sweeney na planie „The Housemaid”, otwarcie przyznał, że chętnie zobaczyłby hollywoodzką gwiazdę młodego pokolenia w roli kultowego szpiega. Twórca absolutnie nie wyobraża sobie, aby 28-letnia artystka miała jedynie wcielać się w tradycyjną postać towarzyszki głównego bohatera.
– Wolałbym, żeby Sydney była następnym Bondem. Były dobre Bond girls, ale niech ona będzie szpiegiem – powiedział.
Amerykański filmowiec uważa, że popularna gwiazda wykazuje się ogromnym profesjonalizmem, sumiennością oraz doskonałym przygotowaniem do ewentualnego podjęcia tak wymagającego wyzwania. Sama zainteresowana, należąca do grona najbardziej rozchwytywanych teraz artystek, nie ukrywa swojej dużej sympatii dla szpiegowskiej franczyzy. Kiedy korporacja Amazon oficjalnie nabyła prawa do marki, 28-latka publicznie deklarowała ogromne zainteresowanie przyszłością całej serii. Komentując swój ewentualny angaż w uniwersum, jasno dała do zrozumienia, że znacznie więcej satysfakcji przyniosłoby jej sportretowanie centralnej postaci agenta, a nie granie kolejnej pięknej partnerki z jego otoczenia.
Kto zastąpi Daniela Craiga? Fani Iana Fleminga mają konkretne obawy
Ewentualna "zmiana płci" głównego bohatera wywołuje ogromne kontrowersje wśród najbardziej zagorzałych sympatyków cyklu. Literacki pierwowzór wykreowany przez pisarza Iana Fleminga od zawsze posiadał niezmienne cechy, dlatego fani spodziewają się, że na ekranie pojawi się brytyjski agent o określonej, męskiej prezencji. Z tego względu znaczna część publiczności patrzy na rewolucyjne pomysły z ogromnym dystansem. Równolegle na giełdzie nazwisk wciąż królują znani aktorzy, którzy mogliby przejąć pałeczkę po Danielu Craigu. Wśród głównych faworytów nieustannie wymienia się takie osobistości jak Henry Cavill, Aaron Taylor-Johnson, James Norton oraz Theo James. Dodatkowy niepokój wprowadza samo przejęcie kultowej marki przez giganta technologicznego Amazon. Wielu fanów boi się, że nowi decydenci doprowadzą do całkowitego zatarcia brytyjskiego klimatu produkcji na rzecz amerykańskich standardów. W podobnym, krytycznym tonie wypowiadał się już Pierce Brosnan, były odtwórca roli Agenta 007, który przestrzegał przed odcinaniem się od historycznych korzeni cyklu. Na ten moment wiadomo jedynie, że reżyserią nadchodzącego widowiska zajmie się Denis Villeneuve, twórca głośnej „Diuny”, natomiast za warstwę fabularną odpowiadać będzie Steven Knight, znany z serialu „Peaky Blinders”. Ostateczne nazwisko nowego szpiega pozostaje ścisłą tajemnicą.