Policjanci pojechali do pożaru. Nagle padły strzały! Są ranni

2026-07-17 17:37

Wydarzenia z piątku, 17 lipca w duńskim mieście Aalborg przybrały tragiczny obrót. Funkcjonariusze reagujący na wezwanie do pożaru nagle znaleźli się pod ostrzałem. Strzelanina zakończyła się obrażeniami u trzech osób, a wśród poszkodowanych znalazł się między innymi mundurowy.

Panorama miasta Aalborg z mostem nad wodą. Na wstawce radiowóz i taśma policyjna. O strzelaninie przeczytasz w Eska.
Autor: Anna Art/ Shutterstock

Groźny incydent miał miejsce w północnej części Danii, w dzielnicy Noerresundby należącej do Aalborga. Agencja PAP przekazała, że powodem interwencji służb był pożar jednego z obiektów przemysłowych. Rutynowe działania błyskawicznie zamieniły się w akcję z użyciem broni palnej.

Z oficjalnego oświadczenia duńskiej policji, przytaczanego przez media, dowiadujemy się o nagłym ataku na przybyłe patrole. W stronę mundurowych oddano strzały, raniąc jednego z policjantów. Odpowiedź służb była natychmiastowa, a w wyniku zbrojnego starcia ucierpiał sam agresor oraz przypadkowy świadek.

Agencja PAP zaznacza, że śledczy do tej pory nie podali informacji o aktualnym stanie zdrowia rannych osób. Potwierdzono za to, że na miejsce natychmiast wysłano ciężko uzbrojone jednostki oraz kilka zespołów w karetkach pogotowia ratunkowego.

Z relacji opublikowanej na łamach gazety „Ekstra Bladet” wynika, że w pierwszej fazie zgłoszenie obejmowało tylko pożar. Fakt wywiązania się strzelaniny wyszedł na jaw dopiero po pewnym czasie, całkowicie zmieniając charakter prowadzonej przez mundurowych akcji.

Skala zagrożenia zmusiła policję do wydania komunikatu, w którym poproszono miejscową ludność o pilne opuszczenie rejonu incydentu i znalezienie bezpiecznej kryjówki. Jak informuje PAP za regionalną telewizją TV 2 Nord, funkcjonariusze kategorycznie nakazali obywatelom stosowanie się do wszystkich wydawanych poleceń.

Trwa szczegółowe śledztwo mające na celu ustalenie pełnego przebiegu tych wydarzeń. Służby nie zdradziły jeszcze żadnych ustaleń na temat motywów działania sprawcy.

Bart Pniewski został oszukany! Stracił miliony