Śmiertelny wypadek w USA. 45-letni Polak uciekł przed sprawiedliwością, ale w końcu stanął przed sądem

2026-03-26 19:56

Adam Chrzanowski, 45-letni mieszkaniec Long Island, w kajdankach powrócił do Stanów Zjednoczonych z Polski, dokąd miał uciec przed odpowiedzialnością karną. Mężczyzna stanie przed sądem za spowodowanie tragicznego wypadku drogowego w hrabstwie Suffolk w marcu 2022 roku. W wyniku czołowego zderzenia zginęła 60-letnia Elizabeth Post.

Tragiczny karambol w hrabstwie Suffolk. Polak prowadził pod wpływem

Amerykańscy śledczy z prokuratury hrabstwa Suffolk w stanie Nowy Jork czekali na ten moment przez cztery lata. Zgodnie z oficjalnym komunikatem, 45-letni Adam Chrzanowski z Riverhead miał kierować pojazdem w stanie nietrzeźwości, co doprowadziło do rozległego karambolu z udziałem wielu samochodów. Obecnie mężczyzna musi ponieść konsekwencje swoich czynów.

Zarzucane oskarżonemu niebezpieczny i śmiercionośny wybór, by jechać pod wpływem alkoholu doprowadził do śmierci Elizabeth Post, która po prostu zmierzała do domu po wizyty u wnuka

– stwierdził prokurator okręgowy hrabstwa Suffolk Raymond A. Tierney.

Do koszmarnego zdarzenia doszło 6 marca 2022 roku na Route 25 w Cutchogue. Według ustaleń śledczych, Chrzanowski podjął manewr wyprzedzania, przekraczając podwójną linię ciągłą, co zakończyło się czołowym zderzeniem z jadącym z naprzeciwka Nissanem Rogue. Uderzenie było na tyle potężne, że dwa kolejne samochody wypadły z jezdni. Kierujący Nissanem odniósł liczne złamania, natomiast podróżująca z nim Elizabeth Post przeszła szereg operacji i przez wiele tygodni wymagała intensywnej opieki medycznej. Niestety, kobieta zmarła sześć miesięcy po wypadku, 12 września 2022 roku. Ustalono, że 45-letni Polak znajdował się pod wpływem alkoholu.

Poważne zarzuty i ucieczka do ojczyzny

W grudniu 2022 roku sprawca usłyszał szereg ciężkich zarzutów. Obejmowały one między innymi zabójstwo drogowe, nieumyślne spowodowanie śmierci oraz jazdę po pijanemu. Takie przestępstwa w amerykańskim systemie prawnym zagrożone są karą nawet do 25 lat pozbawienia wolności, jednak proces nie doszedł do skutku.

Jak podaje nowojorska prokuratura, w marcu 2024 roku obywatel Polski wsiadł do samolotu na lotnisku JFK i wyleciał do ojczyzny. Wobec jego niestawiennictwa na zaplanowanym przesłuchaniu, sąd niezwłocznie wydał nakaz aresztowania.

Zatrzymanie w Polsce i ekstradycja. Oczekuje na proces

Dzięki ścisłej współpracy służb ze Stanów Zjednoczonych i Polski, 45-latka udało się zatrzymać na terytorium RP. Niedawno został on wydany amerykańskiemu wymiarowi sprawiedliwości i w poniedziałek, 23 marca, ponownie pojawił się na sali rozpraw. Tam usłyszał kolejny zarzut, dotyczący ucieczki przed sądem. Tym razem wymiar sprawiedliwości nie zgodził się na zwolnienie za kaucją. Na mocy decyzji sędziego Chrzanowski pozostanie w areszcie przynajmniej do kolejnego posiedzenia, które wyznaczono na 8 kwietnia. W przypadku uznania go za winnego, grozi mu do 30 lat pozbawienia wolności.