Spis treści
- W Wielkiej Brytanii wykryto nowe, niezwykle groźne ognisko zapalenia opon mózgowo-rdzeniowych, które pochłonęło już życie dwóch osób.
- Lokalne władze organizują masowe szczepienia dla studentów i dystrybuują profilaktycznie antybiotyki wśród bywalców nocnego klubu w Canterbury.
- Szef resortu zdrowia apeluje o zaniechanie intymnych kontaktów, w tym pocałunków, zwracając uwagę na wysokie ryzyko transmisji niebezpiecznych bakterii.
We wtorek, 17 marca, brytyjski minister zdrowia przedstawił w parlamencie raport o bieżącej sytuacji sanitarno-epidemiologicznej. Podsumowując ten nagły kryzys, stwierdził z powagą przed Izbą Gmin:
"To jest bezprecedensowy wybuch. To także szybko rozwijająca się sytuacja"
Wes Streeting zapewnił jednocześnie parlamentarzystów, że w nadchodzących dniach ruszy szeroko zakrojona akcja szczepień profilaktycznych, która obejmie młodzież zamieszkującą domy studenckie Uniwersytetu Kent w Canterbury.
Epidemia w Canterbury. Dwie ofiary śmiertelne zakażeń
Lokalna prasa informuje, że pierwsze symptomy niebezpiecznej infekcji odnotowano w Canterbury w minioną niedzielę. Do wtorkowego poranka lekarze zdiagnozowali 15 pacjentów, a u czworga z nich potwierdzono obecność meningokoków z grupy B. Wszyscy chorzy natychmiast trafili na oddziały szpitalne. Niestety, medykom nie udało się uratować dwojga z nich – zmarła osiemnastoletnia uczennica oraz dwudziestoletni student. Dziennik "The Sun" podał również informacje o dziewięciomiesięcznej dziewczynce, która przebywa w klinice w stanie krytycznym, ale stabilnym. Trwają analizy, mające potwierdzić, czy ten przypadek łączy się z głównym ogniskiem choroby.
Przedstawiciel rządu tłumaczył we wtorek, że znacząca część pacjentów bawiła się niedawno w Club Chemistry na terenie Canterbury, dlatego służby sanitarne podjęły radykalne kroki. Jak wyjaśnił polityk:
"w związku z czym antybiotyki podawane są wszystkim osobom, które przebywały w tym miejscu w dniach 5, 6 i 7 marca. Do tej pory dawki antybiotyku przyjęło ponad 700 osób"
Zarządcy wspomnianego lokalu szacują, że we wskazanym czasie przez klub mogło przewinąć się nawet dwa tysiące osób.
Wes Streeting apeluje o wstrzemięźliwość i unikanie pocałunków
Minister zdrowia wyraźnie przestrzegł młodzież przed zachowaniami ułatwiającymi wymianę płynów ustrojowych, takimi jak całowanie się, czy korzystanie z tych samych napojów oraz elektronicznych papierosów. Cytowany przez "The Sun" Wes Streeting dokładnie opisał mechanizm zakażenia:
"Wirus ten nie rozprzestrzenia się zbyt łatwo. Bakterie przenoszone są na inne osoby po długim okresie bliskiego kontaktu, na przykład podczas wspólnego mieszkania, poprzez długie całowanie się lub dzielenie się e-papierosami i napojami. Właśnie tu kryje się ryzyko"
Pomimo dynamicznego rozwoju epidemii, władze nie wydały dotychczas odgórnego nakazu zamykania szkół oraz uczelni wyższych w zagrożonym regionie.