Spis treści
Funkcjonariusze w Royal Lodge. Akcja potrwa jeszcze kilka dni
Brytyjskie służby poinformowały w piątkowe popołudnie, że czynności w dawnej posiadłości brata obecnego monarchy nie zostały zakończone. Przeszukiwanie Royal Lodge, położonego w parku w Windsorze, ma potrwać co najmniej do poniedziałku. Sprawa ma bezpośredni związek z podejrzeniami o wykorzystywanie stanowiska publicznego przez syna Elżbiety II. Choć Andrzej Mountbatten-Windsor po jedenastogodzinnym przesłuchaniu opuścił areszt bez zarzutów, śledczy zastrzegają możliwość ponownego wezwania go na komendę.
Dochodzenie skupia się na analizie okresu, w którym arystokrata pełnił rolę specjalnego przedstawiciela Wielkiej Brytanii do spraw handlu. Istnieją poważne podejrzenia, że mógł on wówczas udostępniać wrażliwe informacje Jeffreyowi Epsteinowi. Ten kontrowersyjny amerykański finansista i przestępca seksualny utrzymywał bliskie relacje z Andrzejem, co od lat budzi wątpliwości opinii publicznej. Służby zakończyły już działania w obecnym miejscu pobytu brata króla, czyli w Wood Farm Cottage, teraz jednak koncentrują siły na 30-pokojowej rezydencji, którą opuścił on na początku lutego.
Policja szuka świadków. Nowe wątki w sprawie Epsteina
Śledczy wystosowali oficjalny apel do wszystkich osób, które współpracowały z Andrzejem w przeszłości lub znajdują się w jego obecnym otoczeniu. Funkcjonariusze liczą na informacje, które mogłyby pomóc w wyjaśnieniu sprawy i rzucić nowe światło na działalność byłego księcia. Działania te nabrały tempa po tym, jak w styczniu w Stanach Zjednoczonych ujawniono kolejne dokumenty dotyczące Jeffreya Epsteina. Z akt wynika, że w 2010 roku do Wielkiej Brytanii miała zostać wysłana młoda kobieta, której celem było spotkanie o charakterze seksualnym z ówczesnym członkiem rodziny królewskiej. Przypomnijmy, że Epstein, skazany wcześniej za wykorzystywanie nieletnich, zmarł w areszcie w 2019 roku, oficjalnie popełniając samobójstwo.