Ławrow ostrzega Europę przed wojną z Rosją. „Byłaby krótka”
Czy Rosja rzeczywiście chce zaatakować Europę? Rosyjski minister spraw zagranicznych przekonuje, że nie, a wręcz sugeruje, że to państwa europejskie prowokują napięcie. Siergiej Ławrow mówił o tym podczas pobytu w Nowym Jorku, gdzie uczestniczył w obradach Zgromadzenia Ogólnego ONZ. Rosyjski polityk twierdził, że ostrzeżenia przed możliwym atakiem Rosji na Europę nie mają podstaw. Ławrow brał udział w tegorocznej sesji ONZ w Nowym Jorku. – Nie mamy zamiaru walczyć z Europą, prowadzić wojny z Europą. To kompletny nonsens – mówił Ławrow, cytowany przez rosyjskie media.
Siergiej Ławrow o obawach Europy przed rosyjskim atakiem: "To może stać się samospełniającą się przepowiednią"
Jednocześnie zarzucił państwom europejskim, że same przygotowują się do konfliktu z Rosją. Wskazywał przy tym na rosnące wydatki na zbrojenia i rozwój przemysłu obronnego.
– To może stać się samospełniającą się przepowiednią – stwierdził. Jego zdaniem w pewnym momencie europejscy przywódcy mogą uznać, że zgromadzone uzbrojenie należy wykorzystać.
Ławrow ostrzegł również, że gdyby Europa zaatakowała Rosję, odpowiedź Moskwy byłaby inna niż w obecnej wojnie na Ukrainie. – To byłaby zupełnie inna wojna i byłaby krótka – powiedział.
Warto jednak przypomnieć, że jeszcze na początku 2022 roku rosyjskie władze wielokrotnie zapewniały, że nie planują ataku na Ukrainę. 24 lutego Rosja rozpoczęła pełnoskalową inwazję.