Spis treści
"Washington Post": trwa współpraca Rosji i Iranu. Moskwa namierza pozycje wojsk USA
Po rozpoczęciu działań zbrojnych władze na Kremlu oficjalnie potępiły uderzenie na Teheran, nazywając je bezpodstawną agresją wymierzoną w niepodległe państwo zrzeszone w ONZ. Na arenie międzynarodowej rosyjska dyplomacja ograniczyła się do tych oświadczeń, a temat zaangażowania Moskwy w sprawę Bliskiego Wschodu zniknął z medialnych nagłówków. Ale „Washington Post” twierdzi, że za kulisami dzieje się o wiele więcej. Amerykańscy dziennikarze powołując się od trzech niezależnych informatorów, piszą o regularnym dostarczaniu Irańczykom danych wywiadowczych o lokalizacjach okrętów i samolotów wojskowych stacjonujących w regionie. Zastrzegający sobie anonimowość amerykański urzędnik ocenił skalę tego zjawiska na łamach gazety.
„Wygląda na to, że to dość kompleksowa operacja”
Mimo tych niepokojących doniesień strona amerykańska emanuje pewnością siebie i publicznie ogłasza pasmo sukcesów na bliskowschodnim froncie. Szef Pentagonu Pete Hegseth podsumował militarną sytuację podczas czwartkowego wystąpienia.
„Nasze siły działają z niezrównaną sprawnością, a misja zdecydowanie postępuje”
Sekretarz obrony Stanów Zjednoczonych zapewnił również o pełnej gotowości bojowej oraz determinacji amerykańskiej armii do dalszych działań.
„Nasze zapasy amunicji są pełne, a nasza wola jest niezłomna, co oznacza, że to my i tylko my możemy kontrolować sytuację tak długo, jak będzie to konieczne, aby Stany Zjednoczone Ameryki osiągnęły te cele”
Izrael i USA uderzają w Iran. Krwawy bilans ataku na Teheran
Zbrojna ofensywa rozpoczęła się 28 lutego, kiedy to siły izraelskie, a wkrótce po nich oddziały Stanów Zjednoczonych, przypuściły skoordynowany atak. Działania te poprzedziły negocjacje, których celem oficjalnie było zablokowanie dążeń Teheranu do zbudowania w przyszłości arsenału nuklearnego. Spadające na irańską stolicę pociski doprowadziły do ogromnej tragedii. W wyniku bombardowania zrujnowana została między innymi szkoła dla dziewcząt, gdzie zginęło niemal dwieście osób. Odpowiedź zbrojna zaatakowanego państwa objęła ostrzał terytorium Izraela, amerykańskich baz oraz sąsiednich państw goszczących żołnierzy USA. Rakiety uderzyły nawet w Dubaj, który do tej pory uchodził za wyjątkowo bezpieczne miejsce. Wymiana ognia trwa bez przerw. Dowództwo w Waszyngtonie obwieszcza rychłe zwycięstwo i rzucenie wroga na kolana, jednak irańskie władze twardo odmawiają kapitulacji.