- Według informacji przekazanych przez ukraińskie służby, Moskwa uważa zbrojne starcie z Europą za jeden z prawdopodobnych scenariuszy, który może nastąpić do 2045 roku.
- Federacja Rosyjska przygotowuje specjalne plany działań wobec Polski oraz państw bałtyckich i skandynawskich, by zdestabilizować tę część kontynentu.
- W raporcie zaznaczono, że reżim Władimira Putina zamierza wykreować kryzys w regionie, żeby sprawdzić możliwości szybkiego i wspólnego reagowania Sojuszu Północnoatlantyckiego.
Niepokojące doniesienia napływają z Kijowa. Jak poinformowała we wtorek Służba Wywiadu Zewnętrznego Ukrainy, chociaż Rosja nadal skupia się na wojnie hybrydowej, to bezpośrednie starcie z państwami europejskimi staje się dla niej realną perspektywą w ciągu najbliższych dwudziestu lat. Według ustaleń SZRU rosyjskie władze szczegółowo analizują plany działań w odniesieniu do Polski, państw nordyckich i bałtyckich, biorąc pod uwagę m.in. postawy obywateli w tych krajach.
Agresja Putina na państwa NATO i wschodnią flankę
Ukraińskie służby powołują się również na analizy Europejskiej Rady Spraw Zagranicznych, z których wynika, że Moskwa traktuje Polskę, Wielką Brytanię, Francję, Niemcy oraz kraje nordyckie i bałtyckie jako najbardziej wrogie sobie terytoria. Z sondaży wynika, że większość Rosjan oczekuje podjęcia rozmów pokojowych, ale niemal równie duża grupa uważa za słuszne nasilenie wrogich działań, gdyby dyplomacja zawiodła. W dokumencie SZRU podkreślono także, że Moskwa może zdecydować się na wywołanie ograniczonego kryzysu u granic NATO. Według autorów analizy celem takich działań nie jest pełnoskalowa wojna, lecz obnażenie ewentualnych braków Sojuszu w szybkiej obronie państw członkowskich.
Setki rosyjskich agentów na kontynencie
Z danych ukraińskiego wywiadu wynika ponadto, że na terenie państw europejskich znajduje się blisko 400 wysłanników rosyjskiego aparatu bezpieczeństwa. Osoby te odpowiadają m.in. za ataki w przestrzeni wirtualnej, zbieranie tajnych informacji oraz działania dywersyjne, a ich głównym celem jest sprawdzanie, jak daleko Rosja może się posunąć bez prowokowania zbrojnej reakcji Paktu Północnoatlantyckiego. Służba Wywiadu Zewnętrznego Ukrainy podkreśla, że reżim na Kremlu przygotowuje się na długotrwałe napięcia z Zachodem, dlatego tak kluczowe pozostaje wzmocnienie wschodnich rubieży kontynentu oraz ciągłe wspieranie Kijowa.