Aligator wszedł do sklepu z bajglami! Właściciel nie mógł uwierzyć własnym oczom
Do niezwykłego zdarzenia doszło w czwartek w lokalu Bagel Dock Express w miejscowości Southport w Karolinie Północnej. Jak informuje „New York Post”, do sklepu niespodziewanie wszedł aligator o długości około 90 centymetrów.
Zwierzę wykorzystało otwarte drzwi na zapleczu. Najpierw przeszło przez pomieszczenie magazynowe, później znalazło się w kuchni, aż w końcu dotarło do miejsca, gdzie obsługiwani są klienci. Wszystko zarejestrowały kamery monitoringu.
Właściciel sklepu Jesse Driscoll zajmował się akurat montażem nowego pieca. Kiedy zauważył aligatora za ladą, gwałtownie podskoczył i natychmiast wybiegł na zewnątrz. Po chwili wrócił z innym mężczyzną, żeby pokazać mu nietypowego gościa.
– To coś zupełnie niezwykłego jak na sklep z bajglami – powiedział zaskoczony Driscoll w rozmowie z WWAY News.
– Można zobaczyć wiele rzeczy. Ludzi, którzy przychodzą do sklepu, znajomych wpadających się przywitać. Ale nigdy przez milion lat nie pomyślałbym, że zobaczę aligatora – dodał.
Policja zabrała aligatora. Sklep żartuje z nietypowego klienta
Właściciel natychmiast zadzwonił pod numer alarmowy 911. Na miejsce przyjechali policjanci z Southport oraz pracownicy służb zajmujących się zwierzętami. Udało im się schwytać aligatora i wynieść go z lokalu.
Na szczęście nikomu nic się nie stało. Aligator też wyszedł ze swojej przygody cało.
Policjanci postanowili zażartować z całej sytuacji. W mediach społecznościowych opublikowali zdjęcia gada z podpisem „Aligator – alejka numer 1”.
Humoru nie stracili także pracownicy Bagel Dock Express. Na profilu sklepu pojawił się film z monitoringu oraz zabawny komentarz.
– Najwyraźniej wieści o naszych świeżych bajglach dotarły aż na bagna! – napisali.
Dodali też, że obyło się bez obrażeń i większego zamieszania, a sklep odwiedził po prostu wyjątkowo nietypowy klient.
Nagranie pokazujące aligatora spokojnie spacerującego między pomieszczeniami sklepu szybko zwróciło uwagę internautów.