- wybory rozpoczęły się o godz. 7 czasu lokalnego (6 w Polsce)
- głosowanie potrwa do godz. 20 (19 w Polsce), możliwe przedłużenie o godzinę
- o 240 mandatów walczą kandydaci z 14 partii i 10 koalicji
- próg wyborczy wynosi 4 proc.
- uprawnionych do głosowania jest 6 575 151 osób
- przewidywana frekwencja to ok. 60 proc. (ponad 3,3 mln wyborców)
Bułgarzy ponownie udali się do urn po kolejnym kryzysie politycznym. Wybory są już ósmymi przedterminowymi w ciągu pięciu lat, co pokazuje skalę niestabilności sceny politycznej w tym kraju. Głosowanie dotyczy obsady 240-osobowego jednoizbowego parlamentu – Zgromadzenia Narodowego. Kadencja deputowanych trwa cztery lata.
Upadek rządu i fala protestów
Bezpośrednią przyczyną obecnych wyborów była dymisja rządu Rosena Żelazkowa. Gabinet ustąpił pod presją masowych protestów społecznych, które wybuchły pod koniec 2025 roku.
Czytaj też: Cieśnina Ormuz ponownie zablokowana. Iran wydał jasne ostrzeżenie
Iskrą zapalną był projekt budżetu na 2026 rok. Zakładał on m.in. podwyższenie składek na ubezpieczenie o 2 proc. oraz wysokie premie dla urzędników i funkcjonariuszy służb. Demonstranci sprzeciwiali się także korupcji oraz upolitycznieniu instytucji państwowych.
Rumen Radew wraca do gry
Decyzję o rozpisaniu wyborów ogłosił ówczesny prezydent Rumen Radew po tym, jak kolejne ugrupowania nie były w stanie utworzyć rządu. Kilka dni później, na rok przed końcem swojej drugiej kadencji, Radew zrezygnował z urzędu.
Obecnie jest nieformalnym liderem koalicji Postępowa Bułgaria, która według sondaży ma największe szanse na zwycięstwo.
Sondaże: wyraźny lider i walka o próg
Z najnowszych badań wynika, że:
- Postępowa Bułgaria może liczyć na 32–34 proc. poparcia
- partia GERB Bojko Borisowa uzyskuje ok. 19 proc.
- Kontynuujemy Zmiany–Demokratyczna Bułgaria ma ok. 11 proc.
O kolejne miejsca rywalizują ugrupowania DPS-Nowy Początek oraz nacjonalistyczne Odrodzenie, które mogą zdobyć od 7 do 9 proc. głosów.
Czytaj też: Nie żyje izraelski żołnierz, są ranni. Hezbollah podejrzewany o atak
Na granicy progu wyborczego znajduje się Bułgarska Partia Socjalistyczna. Jej ewentualny brak w parlamencie byłby najgorszym wynikiem od czasu upadku komunizmu.
Głosowanie potrwa do wieczora, a pierwsze wyniki mogą być znane jeszcze w nocy z niedzieli na poniedziałek lub w poniedziałek rano.