Spis treści
Szeroka kadra Grbicia i wizja na Los Angeles
Trener Nikola Grbić ogłosił w Warszawie szeroką kadrę, liczącą 37 zawodników, na sezon 2026. W składzie zabrakło kilku doświadczonych postaci, w tym atakującego i kapitana Bartosza Kurka, co stanowiło istotną zmianę. Zaskoczeniem jest obecność wielu młodych, perspektywicznych graczy, a najmłodszym powołanym jest zaledwie 16-letni rozgrywający Jakub Przybyłkowicz.
Serbski szkoleniowiec podkreślił, że kieruje się szerszą perspektywą, biorąc pod uwagę trzy kluczowe aspekty. Są to: odpoczynek i regeneracja dla doświadczonych zawodników, przygotowanie ich do ważnych turniejów oraz rozwijanie młodych talentów, którzy mają stanowić przyszłość polskiej siatkówki poza igrzyskami w Los Angeles.
"Ja w głowie mam szerszą perspektywę, ale oczywiście biorę pod uwagę trzy rzeczy. Pierwsza to odpoczynek dla tych doświadczonych zawodników, żeby dać im czas na regenerację, na wakacje. Kilku z nich musi mieć zabiegi medyczne. Druga rzecz, że ci sami doświadczeni gracze muszą się przygotować do turnieju, który chcemy wygrać. Trzecia to fakt, że w tym samym czasie muszę rozwijać młodych zawodników, którzy będą przyszłością polskiej siatkówki, bo z jednej strony naszym celem jest Los Angeles, ale przecież polska siatkówka nie skończy się po Los Angeles" - zauważył serbski trener.
"Muszę rozwijać tych młodych siatkarzy, którzy będą gotowi kontynuować to, co teraz robią Leon, Fornal czy Kurek. Połączenie tych trzech rzeczy nie jest łatwe" - dodał.
Indywidualne programy i nauka od mistrzów
52-letni szkoleniowiec zaznaczył, że poszczególni zawodnicy znajdują się w różnych sytuacjach, co będzie wymagało odmiennych programów przygotowań. Jako przykład podał przyjmującego Aleksandra Śliwkę, który po poważnej kontuzji wraca do formy i dołączy do zespołu od początku zgrupowania w Spale, ponieważ potrzebuje regularnej gry.
Trener Grbić zwrócił uwagę, że młodzi siatkarze, którzy dołączają do kadry po raz pierwszy, muszą być obecni od początku. Podkreślił, że potrzebuje czasu, aby ocenić ich grę, treningi, zachowanie i podejście. Uważa, że bezpośrednia obserwacja mistrzów i wspólne szkolenie z nimi jest ważniejsze niż same wykłady.
"Młodzi, którzy będą pierwszy raz z nami, muszą być od początku, bo ja potrzebuję czasu, żeby zobaczyć, jak oni grają, jak trenują, jak się zachowują, jakie mają podejście. Chcę, żeby wszyscy wiedzieli, że to jest dla nich okazja, żeby byli lepsi, żeby obserwowali, jak zachowują się, jakie mają podejście i koncentrację ci, którzy zdobywają medale. Ja mogę mówić im o tym 10 dni, ale na końcu myślę, że to szkolenie, które będą mieć z tymi zawodnikami, jest ważniejsze" - podkreślił Grbić.
Głęboki skład i absencje kluczowych graczy
Serb nie chciał publicznie wskazywać, która pozycja stanowiła dla niego największe wyzwanie podczas powołań. Podkreślił jednak, że na każdej pozycji są zawodnicy, którzy mogą grać na wysokim poziomie, czego dowodem był medal zdobyty na mistrzostwach świata, mimo że zespół nie grał wtedy w najmocniejszym składzie.
W tegorocznej kadrze zabraknie m.in. Bartosza Kurka (przerwa po trudnym sezonie klubowym), Norberta Hubera (problemy zdrowotne) oraz Grzegorza Łomacza (odpoczynek). Ponadto Paweł Zatorski i Marcin Janusz zakończyli kariery reprezentacyjne. Z powodów osobistych nieobecny będzie również Bartosz Bednorz. Cała piątka miała znaczący wkład w brązowy medal Polaków na igrzyskach w Paryżu w 2024 roku.
"Myślę, że naprawdę na każdej pozycji mamy zawodników, którzy mogą grać na wysokim poziomie. Oczywiście, nie graliśmy najmocniejszym zespołem, jaki mamy, w mistrzostwach świata, z których wróciliśmy z medalem. I to dla mnie jako trenera też jest ważne. Jestem szczęśliwy, bo jesteśmy w sytuacji, gdzie ja mogę liczyć na szeroką grupę zawodników mogących grać tak, jak to się stało w sezonie 2023, w którym zdobyliśmy dwa złota. Kaczmarek grał wtedy na miejscu Kurka, Fornal na miejscu Leona, itd. Czasami nie wygra tylko ten, który ma najlepszych siatkarzy, ale ten, kto ma najlepszą drużynę" - zaznaczył.
Ultimatum Grbicia przed MŚ i Los Angeles
Trener Nikola Grbić jasno określił, że to ostatni sezon, w którym daje zawodnikom możliwość odpoczynku. Od przyszłego roku, kiedy w Polsce odbędą się mistrzostwa świata, każdy gracz aspirujący do występu na igrzyskach olimpijskich w Los Angeles w 2028 roku musi być w pełni do jego dyspozycji. Wyjątkiem są jedynie zawodnicy zmagający się z kontuzjami, co stanowi ważne ultimatum.
"Jest bardzo trudno wszystko zorganizować tak, żeby nie grać w Lidze Narodów, ale potem występować w najważniejszej imprezie, bo są one naprawdę bardzo blisko i nie ma czasu na budowę formy. Ci, na których ja będę liczyć, będą z nami przez cały następny sezon. Jeśli nie, to koniec. Nie mają szans na igrzyska. W przyszłym roku mamy mistrzostwa świata u nas, które ja naprawdę chciałbym wygrać. To jest też rok przed olimpiadą. Musimy budować zespół, który będzie grał w Los Angeles" - podkreślił Serb.
Powrót Sawickiego i szanse atakujących
W szerokim składzie znalazł się przyjmujący Mikołaj Sawicki, który stracił poprzedni sezon reprezentacyjny i niemal cały obecny sezon klubowy z powodu podejrzenia o doping. Na początku kwietnia oficjalnie potwierdzono, że pozytywny wynik testu był rezultatem błędu laboratorium. Grbić nazwał tę decyzję moralną.
Wobec absencji Kurka i Kaczmarka, pozycja atakującego wydaje się być największą niewiadomą. Grbić nie zdradził jednoznacznie swojego planu, choć przyznał, że największe szanse mają Bartłomiej Bołądź, który występował na igrzyskach w Paryżu, oraz Kewin Sasak, zmiennik Kurka podczas zeszłorocznych mistrzostw świata.
"To jest tylko moralna decyzja. Ja naprawdę nie chciałbym, żeby ktokolwiek był w takiej sytuacji. Bo nic złego nie zrobił. Zdobył mistrzostwo Polski i na początku sezonu kadrowego... bum! Sawicki jest pozytywny. To naprawdę był bardzo trudny moment. Nie tylko dla niego, ale dla nas wszystkich, jego klubu, jego kolegów, sponsorów klubu, federacji, reprezentacji. Dla mnie też, bo liczyłem na niego, miał być z nami na pierwszym turnieju" - tłumaczył Grbić.
"Wiem, że nie będzie gotowy do gry. Nie mogę powiedzieć, że zdecydowanie nie będzie go na liście 30, ale ja na niego nie liczę. Dla mnie jest ważne, żeby dać mu wiadomość, że my liczymy na niego w przyszłości i mam nadzieję, że będzie w stanie nam pomóc. Chcę, żeby był z nami, żeby dać mu wsparcie, żeby kontynuował treningi i wrócił do formy jak najszybciej" - dodał.
"Ja mam oczywiście pomysł w głowie i mogę nawet teraz podać szóstkę, która będzie grała w Los Angeles. Ale może być tak, że zmienię ją jeszcze 10 razy. Myślę, że w tym momencie Bołądź i Sasak mają, nie chcę powiedzieć największe szanse, ale mają coś więcej, bo oni grają w klubach, które walczą o trofea" - przyznał trener.
Kalendarz reprezentacji na nowy sezon
Pierwsi zawodnicy pojawią się w Spale już 3 maja, a oficjalne zgrupowanie reprezentacji rozpocznie się dzień później. W dniach 20-23 maja biało-czerwoni wezmą udział w turnieju towarzyskim, który odbędzie się w Sosnowcu i Katowicach, stanowiąc ważny etap przygotowań do sezonu. Rywalizacja w Lidze Narodów startuje 10 czerwca, inaugurując międzynarodowe zmagania.
Najważniejszą imprezą sezonu będą mistrzostwa Europy, rozgrywane od 9 do 26 września w Bułgarii, Finlandii, Rumunii i Włoszech. Zespół Grbicia będzie bronił tytułu wywalczonego w 2023 roku i jednocześnie walczył o kwalifikację na igrzyska w Los Angeles, którą uzyska jedynie zwycięzca turnieju.
Artykuł i zdjęcie wygenerowane przez sztuczną inteligencję (AI). Pamiętaj, że sztuczna inteligencja może popełniać błędy! Sprawdź ważne informacje.