W sobotę wieczorem Korpus Strażników Rewolucji Islamskiej przekazał stanowczy komunikat o zablokowaniu cieśniny Ormuz. Irańskie siły zapowiedziały, że strategiczny szlak wodny nie zostanie otwarty, dopóki Stany Zjednoczone nie zniosą blokady tamtejszych portów, a każda zbliżająca się jednostka musi liczyć się z atakiem.
i
Autor: ShutterstockTankowiec płynący przez turkusowe wody, obok fragmentu mapy z Cieśniną Ormuz i krajami Bliskiego Wschodu, symbolizujący blokadę i jej wpływ na globalne rynki ropy. O konsekwencjach blokady dowiesz się na Super Biznes.
Ograniczenia w żegludze wprowadzono ponownie w sobotę, mimo wcześniejszego rozejmu obowiązującego do nocy z 21 na 22 kwietnia. Iran uzasadnia decyzję utrzymaniem amerykańskiej blokady, którą uznaje za naruszenie zawieszenia broni.
Według USA od początku tygodnia zawrócono 23 statki próbujące wpłynąć do irańskich portów. Jednocześnie amerykańskie siły prowadzą operację rozminowywania cieśniny.
Ormuz pozostaje jednym z najważniejszych szlaków transportu surowców – w normalnych warunkach przepływa nim około 20 proc. światowej ropy i LNG. Zakłócenia w regionie już wpływają na wzrost cen na rynkach.
REAKCJA RZĄDU NA CENY PALIWA SPÓŹNIONA? WOJNA W IRANIE UDERZA W POLSKĘ! | WYSOCKA-SCHNEPF, KIM