Próbował odciąć głowę przechodniowi, a usta wysmarował jego krwią. Miasto płonie

2026-06-10 9:04

Przerażające sceny na ulicach Belfastu. W poniedziałek wieczorem 30-letni obywatel Sudanu z brutalnością zaatakował 44-latka – najpierw zadał mu ciosy nożem, a następnie próbował odciąć mu głowę. Jak relacjonują świadkowie, po wszystkim napastnik uśmiechał się i rozsmarował krew ofiary na swoich ustach. Reakcja mieszkańców była natychmiastowa, a w mieście wybuchły gwałtowne protesty, podczas których podpalano pojazdy i budynki.

  • Szokujący incydent z udziałem nożownika w Belfaście wywołał ogromne przerażenie wśród okolicznych mieszkańców, gdy 30-latek próbował pozbawić głowy przypadkowego przechodnia.
  • Sudańczyk, który przebywał w kraju jako uchodźca, usłyszał zarzuty usiłowania zabójstwa. Jego zachowanie po ataku, kiedy to uśmiechał się i mazał twarz krwią, wywołało wstrząs.
  • Dowiedz się, jak to makabryczne zdarzenie doprowadziło do masowych zamieszek i podpaleń na ulicach Belfastu, zmuszając władze do błagania o spokój.

Dramat w Belfaście. Napastnik próbował odciąć mężczyźnie głowę

Wszystko rozegrało się w poniedziałkowy wieczór, 8 czerwca. Około godziny 22:30 mieszkańcy dzielnicy w okolicach Antrim Road usłyszeli mrożące krew w żyłach krzyki. To właśnie tam 30-letni Sudańczyk rzucił się z nożem na przypadkowego mężczyznę. Zadał mu kilka ciosów w plecy, a kiedy ofiara runęła na ziemię, napastnik usiadł na niej i zaczął odcinać jej głowę. Brytyjski "The Sun" donosi, że ubrany w ciemne spodnie i bluzę z długim rękawem sprawca nie przerywał swojego makabrycznego dzieła, dopóki jeden z sąsiadów nie podbiegł i nie uderzył go kijem w głowę. Wkrótce dołączyli do niego inni przechodnie, którym udało się odciągnąć agresora, choć ten próbował ich gryźć. Chwilę później został zatrzymany przez policję pod zarzutem próby morderstwa.

Ciężko ranny mężczyzna został przetransportowany do szpitala. Relacje świadków malują przerażający obraz sytuacji – napastnik był niezwykle spokojny, uśmiechał się i mazał swoje usta krwią zaatakowanego 44-latka. Według relacji jednej z kobiet, sprawca wyglądał, jakby cała sytuacja sprawiała mu przyjemność, co wzbudziło ogromny strach wśród zgromadzonych. Z kolei inna osoba zauważyła, że zaledwie dziesięć minut przed tragedią w tym samym miejscu na trawniku bawiły się dzieci grające w piłkę nożną.

Ogromne protesty w Belfaście. Płoną domy, autobusy, samochody

We wtorek, 9 czerwca, 30-latek oficjalnie usłyszał zarzuty. Jak przekazało brytyjskie MSW, mężczyzna przybył do Wielkiej Brytanii w 2023 roku z Irlandii, uzyskując status uchodźcy i prawo pobytu do 2028 roku. Północnoirlandzka policja (PSNI) poinformowała, że śledczy zajmujący się sprawą ataku przy Kinnaird Avenue oskarżyli Sudańczyka o usiłowanie zabójstwa, posiadanie ostrego narzędzia w miejscu publicznym oraz groźby karalne. Tego samego dnia ulice Belfastu ogarnęły zamieszki. Jak podaje "Belfast Telegraph", w zachodniej części miasta na Newtownards Road protestujący podpalili autobus, po tym jak wdarli się do środka i przejęli nad nim kontrolę. Część demonstrantów rzucała również niebezpiecznymi przedmiotami w stronę funkcjonariuszy policji.

Sytuacja w mieście jest bardzo napięta. Pierwsza minister Michelle O'Neill zdecydowanie potępiła falę przemocy, która przetoczyła się przez miasto po poniedziałkowym ataku, apelując o natychmiastowe zaprzestanie agresji. Odniosła się bezpośrednio do grup zamaskowanych osób, które podpalały domy i terroryzowały mieszkańców. Podkreśliła, że choć sam atak w północnym Belfaście był czymś wstrząsającym, to nikt nie ma prawa wykorzystywać tego do atakowania niewinnych ludzi, którzy chcą po prostu normalnie funkcjonować i zakładać rodziny. Zwróciła też uwagę, że rasizm, przemoc i zastraszanie są niedopuszczalne, niezależnie od okoliczności, a na ulicach nie powinno być miejsca na tego typu bandyckie zachowania.

Atak nożownika w tramwaju. 28-latek zaatakował Ukraińca