Poważne powodzie we Francji. Tysiące gospodarstw domowych nie mają prądu

2026-02-17 18:27

Zachodnia część Francji zmaga się z powodziami. Lokalne władze raportują o tysiącach gospodarstw domowych odciętych od prądu oraz konieczności przeprowadzenia ewakuacji. Sytuacja hydrologiczna jest na tyle poważna, że w kilkunastu departamentach ogłoszono alarm.

Czerwony alert i zalane drogi

Serwis Vigicrues, zajmujący się monitoringiem zagrożeń hydrologicznych, poinformował o najwyższym, czerwonym stopniu alertu powodziowego dla trzech departamentów: Maine i Loary, Żyrondy i Lot oraz Garonny. Eksperci ostrzegają, że intensywne opady deszczu utrzymają się w regionie, co grozi wylaniem dopływów Loary w północno-zachodniej części kraju. Zagrożenie dotyczy rzek: Loir, Sarthe, Mayenne i Maine. Już teraz służby donoszą o licznych podtopieniach gospodarstw oraz nieprzejezdnych drogach.

Na północnym-zachodzie najbardziej zagrożone jest miasto Angers, gdzie urzędnicy zdecydowali o zamknięciu parkingów i części przystanków tramwajowych. Głos w sprawie zabrał mer gminy, Christophe Bechu.

"Obserwujemy najwyższy poziom wód od 25 lat" - ostrzegł.

Samorządowiec zaapelował do lokalnej społeczności o odpowiedzialność i bieżące śledzenie komunikatów wydawanych przez służby.

Trudna sytuacja panuje także w południowo-zachodniej części Francji, zwłaszcza w rejonie Bordeaux. Dochodzi tam do wylewów rzek Garonny, Adour i Dordogne. Zdaniem specjalistów, przyczyną gwałtownych powodzi jest burza Nils, która przeszła przez te tereny.

Meteorolodzy ogłosili pomarańczowy, drugi w skali zagrożenia alert dla łącznie dwunastu departamentów na wtorek i środę. Ostrzeżenia te obejmują obszary takie jak: Charente, Charente-Maritime, Correze, Dordogne, Ille-et-Vilaine, Indre-et-Loire, Landy, Loire-Atlantique, Sarthe, Tarn i Garonna, Wandea i Morbihan.

Zmiany klimatu stają się faktem

Agencja AFP przytacza opinie naukowców z Międzyrządowego Zespołu ds. Zmian Klimatu (IPCC), którzy wskazują, że gwałtowne zjawiska pogodowe będą się nasilać. Eksperci łączą obecną sytuację z postępującymi zmianami klimatycznymi. Pierre Brigode, hydrolog z uniwersytetu w Rennes, skomentował to zjawisko jednoznacznie.

"Statystycznie doświadczamy tego, co jest naszą przyszłością, czyli wilgotniejszych zim, a co za tym idzie - obfitszych opadów" - zaznaczył hydrolog.

W Pawłosiowie sytuacja po powodzi wciąż jest bardzo trudna
Środek Tygodnia
16.04.'25 Koszty zmian klimatycznych-H.Krajewska