Margot Robbie przyszła na premierę "Wichrowych Wzgórz" w naszyjniku Elizabeth Taylor uznanym za "przeklęty"
Czyżby pięknej Margot Robbie groził brak szczęścia w miłości?! Wydaje się to niemal niemożliwe, ale teraz widmo miłosnego pecha zawisło nad gwiazdą. A wszystko przez tajemniczą bezcennego klątwę naszyjnika ikony Hollywood. Naszyjnik z diamentów w kształcie serca, oprawiony przez Cartiera w złoto, rubiny i jadeit, ma długą historię. Według przekazów kamień był symbolem wielkiej, tragicznej miłości – najpierw cesarskich par w Indiach, później stał się częścią legendy o Mumtaz Mahal, dla której wzniesiono Tadż Mahal. Już ten rodowód nadał klejnotowi aurę romantycznej, ale bolesnej symboliki. W XX wieku naszyjnik trafił do Elizabeth Taylor. W 1972 roku podarował go jej Richard Burton z okazji 40. urodzin. Ich relacja przeszła do historii jako jedna z najbardziej namiętnych i jednocześnie burzliwych w dziejach kina. Pobrali się dwa razy i dwa razy rozwiedli. Romans, zdrady, spektakularne kłótnie i powroty – ich miłość była intensywna, lecz daleka od szczęśliwego finału.
Naszyjnik z klątwą miłosną, ale wart niemal dziewięć milionów dolarów
Dla wielu to właśnie historia Taylor i Burtona umocniła przekonanie, że naszyjnik przynosi pecha w uczuciach. Biżuteria została sprzedana na aukcji w 2011 roku za 8,8 mln dolarów, bijąc rekordy cen indyjskich klejnotów. Dziś wraca na czerwony dywan jako element stylizacji inspirowanej mrocznym romansem Cathy i Heathcliffa. Bo Taj Mahal pojawił się ponownie na szyi pięknej Margot Robbie, która w nowej wersji "Wichrowych wzgórz" gra główną rolę kobiecą. Gwiazda promuje teraz film, pojawiając się na każdej imprezie ozdobiona wspaniałą, klasyczną biżuterią w stylu złotych czasów Hollywood. Ale czy to nie przyniesie jej pecha?!
