Abdul Ballout chciał być religijnym przywódcą i mentorem. Nowe informacje o sprawcy zamachu w Berlinie
Wychodzą na jaw kolejne szczegóły dotyczące 21-letniego Abdula Ballouta, sprawcy sobotniego zamachu w Berlinie. Zginęła jedna osoba - 65-letnia Polka, 29 zostało rannych. Jak podają niemieckie media, podczas pobytu w areszcie dla nieletnich przedstawiał się jako przyszły przywódca religijny i próbował zdobywać zwolenników. Według ustaleń „Bilda” i portalu NIUS nawet po wyjściu na wolność pozostawał pod obserwacją służb, które uznawały go za osobę wywierającą wpływ na innych radykalnych młodych ludzi.
Jak opisuje „Bild”, Abdul Ballout nie chciał jedynie odbyć kary. Miał dążyć do tego, by zostać religijnym przywódcą i mentorem dla innych osadzonych. Regularnie modlił się pięć razy dziennie, przedstawiał się jako osoba mogąca przewodzić innym i aktywnie szukał osób podzielających jego poglądy.
Według dziennika system zareagował, izolując go od pozostałych więźniów. Nie zatrzymało to jednak jego fanatyzmu. Po opuszczeniu aresztu służby nadal miały go monitorować. Jak podaje „Bild”, dokumentowano, że spotykał się z byłymi współwięźniami i pełnił wobec nich rolę „mentora”, nawet przy bramie zakładu karnego.
Pouczał innych młodych fanatyków, zdobył zwolenników, utrzymywał go podatnik
Portal NIUS dotarł do wyroku sądu z maja 2026 roku. Wynika z niego, że Ballout został opisany jako osoba „głęboko wierząca”. Modlił się pięć razy dziennie, regularnie uczestniczył w piątkowych modlitwach w meczecie i utrzymywał się ze świadczeń socjalnych oraz kieszonkowego.
Sąd skazał go wtedy na rok i 10 miesięcy kary dla młodocianych za przygotowywanie poważnego aktu przemocy zagrażającego bezpieczeństwu państwa. Wykonanie kary zostało jednak początkowo zawieszone. Sędziowie uznali m.in., że podczas procesu odciął się od tzw. Państwa Islamskiego (IS), a jego plan był jeszcze daleki od realizacji. W ocenie sądu młody mężczyzna nadal miał szansę na zmianę swojego postępowania.
Z dokumentów sądowych wynika także, że w 2025 roku próbował przez Liban dostać się do Syrii, aby dołączyć do IS. Według ustaleń sądu był gotów przejść szkolenie z obsługi broni i brać udział w walkach. Ostatecznie nie zdołał jednak dotrzeć do Syrii.
Ballout dorastał w Berlinie razem z rodzicami i trzema siostrami. Po ukończeniu szkoły odbywał praktyki zawodowe i przez pewien czas pracował jako ochroniarz. Nie miał własnych dochodów i planował rozpocząć naukę zawodu mechanika urządzeń chłodniczych.
W sobotę wieczorem 21-latek wjechał furgonetką w uczestników Parady Równości w berlińskim Tiergarten, a następnie zaatakował ludzi maczetą. Zginęła 65-letnia Polka z Warszawy, a 29 osób zostało rannych. Dzień później sprawca został zastrzelony podczas policyjnej akcji w dzielnicy Spandau. Jak poinformowały agencję dpa i berliński szpital Charite, żadna z 29 rannych osób nie jest już w stanie zagrażającym życiu. Jedna osoba nadal przebywa na oddziale intensywnej terapii, ale jej stan również się poprawia.