Paraliż w wielkim mieście. W sklepach brakuje żywności, stacje paliw świecą pustkami

2026-10-22 8:59

Protesty przewoźników w Neapolu doprowadziły do dramatycznej sytuacji w mieście. Ze względu na drastyczne podwyżki cen paliw, kierowcy zatrzymali transport, co błyskawicznie przełożyło się na brak podstawowych produktów. "Puste półki w działach warzyw i owoców oraz lodówki w supermarketach, stacje benzynowe zamknięte z powodu braku paliwa".

Puste półki w sklepie w Neapolu podczas protestu kierowców. O kryzysie we Włoszech przeczytasz na Eska.
Autor: AP Photo/ Associated Press Braki żywności i paliwa w Neapolu w rezultacie protestu transportowców
  • Gwałtowne protesty przewoźników na Półwyspie Apenińskim, ze szczególnym uwzględnieniem Neapolu, wywołały gigantyczne problemy z dostawami.
  • Konsekwencje widać gołym okiem, ponieważ w placówkach handlowych brakuje towaru, a na stacjach paliw dystrybutory są puste. Zatrzymano nawet wytwarzanie popularnej mozzarelli.
  • Włoski gabinet próbuje opanować rosnące napięcie. Władze szykują wielomilionowe pakiety pomocowe, mające na celu ustabilizowanie trudnej sytuacji.

Trwające na południu Włoch pikiety firm przewozowych przynoszą opłakane skutki dla zwykłych obywateli. Jak podaje PAP: "Puste półki w działach warzyw i owoców oraz lodówki w supermarketach, stacje benzynowe zamknięte z powodu braku paliwa i długie kolejki do dystrybutorów, gdzie jeszcze jest benzyna i olej napędowy - tak wygląda Neapol". Buntujący się pracownicy firm spedycyjnych odmawiają realizacji dostaw, a ponadto fizycznie tarasują trasy przejazdowe. Miejscowa ludność zmaga się z poważnymi kłopotami, ponieważ znalezienie świeżej żywności graniczy obecnie z cudem.

Brak jedzenia i wstrzymana produkcja mozzarelli w Neapolu

Włoska prasa nie przebiera w słowach, a gazeta "La Repubblica" donosi o całkowitym zablokowaniu lokalnej infrastruktury. "Mieszkańcy na komunikatorach informują się o nawzajem o tym, gdzie jeszcze można coś kupić i zatankować samochód". Z kolei redakcja "Il Mattino" alarmuje o wstrzymaniu procesu wytwarzania lokalnego przysmaku, jakim jest kultowa mozzarella z mleka bawolic. Dyrektor zrzeszenia producentów tego sera, Pier Maria Saccani, precyzuje przyczyny kryzysu, tłumacząc, że "hodowcy produkują mleko, ale nie są w stanie dostarczyć go do serowarni z powodu blokady transportu. W związku z tym wiele zakładów jest zamkniętych". Choć codzienne funkcjonowanie jest niezwykle utrudnione, portal "Napoli Today" zaznacza, że mieszkańcy mocno wspierają postulaty protestujących kierowców.

Giorgia Meloni zwołuje pilne posiedzenie rządu

Gwałtownie pogarszające się nastroje społeczne wymusiły na politykach błyskawiczną reakcję. Na czwartek, 22 października, zaplanowano nadzwyczajne spotkanie gabinetu kierowanego przez Giorgię Meloni. Lokalne środki masowego przekazu informują, że podczas obrad władze mają zatwierdzić pakiet finansowy przekraczający 500 milionów euro. Te gigantyczne środki zostaną skierowane jako koło ratunkowe dla sektora spedycyjnego, który nie potrafi utrzymać rentowności przez drastycznie rosnące koszty oleju napędowego i benzyny.

Zamieszki i protesty w Bolonii

ROLKI