Spis treści
Watykan przybliża beatyfikację Stanisławy Barbary Samulowskiej. Kim była wizjonerka z Gietrzwałdu?
Watykan poinformował w poniedziałek, że papież Leon XIV zaakceptował dekret dotyczący heroiczności cnót polskiej zakonnicy. Ten krok ma bardzo duże znaczenie dla trwającego procesu beatyfikacyjnego. Zgodę głowy Kościoła uzyskał prefekt Dykasterii Spraw Kanonizacyjnych, kardynał Marcello Semeraro, który osobiście przedłożył dokumenty. Sprawa dotyczy siostry ze zgromadzenia szarytek, powszechnie określanej mianem „wizjonerki z Gietrzwałdu”. Barbara Samulowska przyszła na świat w 1865 roku w warmińskiej miejscowości Woryty. Zgodnie z relacjami duchownych, w 1877 roku dwunastoletnia wówczas dziewczynka znalazła się w gronie świadków maryjnych objawień w podolsztyńskim Gietrzwałdzie, które jako jedyne w naszym kraju zyskały oficjalną aprobatę Kościoła. Mając osiemnaście lat, zdecydowała się na życie konsekrowane w zakonie szarytek. Jej droga prowadziła najpierw przez Chełm, a potem do Paryża, gdzie długo opiekowała się dziećmi w żłobku. W 1889 roku sfinalizowała swoje śluby zakonne, przyjmując imię Stanisława.
Kościół docenił przykładne życie siostry zakonnej. Do wyniesienia na ołtarze brakuje jeszcze cudu
W kolejnych latach polska szarytka przeniosła się do Gwatemali, gdzie szkoliła nowe kandydatki do zakonu i pełniła posługę w szpitalu. Z czasem objęła też stanowisko przełożonej tamtejszej wspólnoty religijnej. Życie siostry Stanisławy Barbary Samulowskiej dobiegło końca w 1950 roku na terenie Gwatemali, gdy miała 85 lat. Obecna zgoda na dekret o heroiczności cnót to potwierdzenie jej wzorowego postępowania z perspektywy Watykanu, ale jeszcze nie zamyka procedury. Aby beatyfikacja doszła do skutku, niezbędne jest jeszcze potwierdzenie cudu dokonanego za jej wstawiennictwem. Planowane na 2027 rok uroczystości z okazji 150-lecia objawień w Gietrzwałdzie mogą dodatkowo nagłośnić historię tej polskiej duchownej i znacznie przyspieszyć jej drogę na ołtarze.