Obywatel USA podejrzany o zakażenie Ebolą trafi do Czech. Szpital w Pradze w gotowości

2026-05-20 6:59

Czechy przygotowują się na przyjęcie obywatela USA z podejrzeniem zakażenia wirusem Ebola. Mężczyzna miał kontakt z osobą chorą w Afryce i zostanie przetransportowany w specjalnej kapsule. Epidemia na kontynencie afrykańskim wciąż jest poważnym zagrożeniem.

Czechy przyjmą lekarza z podejrzeniem Eboli. WHO ostrzega przed nowym ogniskiem

i

Autor: Pexels.com zdj. ilustracyjne

Ebola. Podejrzany o zakażenie trafi do Czech

Czeskie Ministerstwo Zdrowia oraz amerykańskie Centra Kontroli i Prewencji Chorób (CDC) potwierdziły, że do Czech zostanie przetransportowany obywatel Stanów Zjednoczonych z podejrzeniem zakażenia Ebolą. Mężczyzna to lekarz z USA, który podczas pracy w Ugandzie miał styczność z zakażonym pacjentem. Szef czeskiego resortu zdrowia, Adam Vojtěch, zaznaczył, że pacjent obecnie nie ma objawów, jednak wdrożono specjalne procedury bezpieczeństwa.

- Pacjent zostanie przewieziony do Szpitala Uniwersyteckiego w Bulovce w specjalnej kapsule izolacyjnej, z zachowaniem ściśle określonych środków bezpieczeństwa i środków antyepidemicznych

- przekazała Naďa Chattová, rzeczniczka Ministerstwa Zdrowia, cytowana przez portal CT24. Minister Vojtěch poinformował również, że to Amerykanie poprosili o wsparcie.

- Strona amerykańska zwróciła się do nas o pomoc, ponieważ ten lekarz jest bezobjawowy

- wyznał minister na antenie Czeskiej Telewizji. Amerykanin ma spędzić w praskiej placówce około 21 dni na obserwacji.

Szpital w Pradze i najwyższe standardy bezpieczeństwa

Szpital w Bulovce specjalizuje się w leczeniu najgroźniejszych chorób zakaźnych. Placówka jest odpowiednio wyposażona i zatrudnia wykwalifikowaną kadrę.

- Posiada specjalistyczne izolatki, w tym pomieszczenia z podciśnieniem, biobox do bezpiecznego transportu pacjentów, technologie ochronne oraz doświadczony i przeszkolony zespół medyczny, który przestrzega ścisłych międzynarodowych protokołów podczas opieki nad pacjentami z podejrzeniem chorób zakaźnych, takich jak Ebola

- podkreśliło ministerstwo. W działania włączono także wyspecjalizowanych strażaków.

- W takich przypadkach Ministerstwo Zdrowia wymaga od strażaków uruchomienia tzw. zespołu ds. zagrożeń biologicznych. Zespół ten specjalizuje się w transporcie pacjentów z podejrzeniem wysoce zakaźnej choroby

- przekazał dla CT24 Martin Donát, dziennikarz Czeskiej Telewizji.

Kontrowersje i oburzenie w USA

Transport Amerykanów do Europy wzbudził w Stanach Zjednoczonych spore emocje. Poza mężczyzną w Czechach, do Niemiec przewieziono sześć innych osób wysokiego ryzyka. Sytuację skrytykował m.in. amerykański lekarz Craig Spencer, który w 2014 roku sam pokonał Ebolę.

W serwisie X Spencer napisał: „Wysyłają siedem osób do Niemiec i… Czech”. Dodał również: „Jako obywatel amerykański, będąc na ich miejscu, byłbym niezmiernie rozczarowany i szczerze mówiąc wściekły”, sugerując, że obywatele USA powinni być leczeni w swojej ojczyźnie. 

Groźny wariant wirusa bez szczepionki

Obecnie w Demokratycznej Republice Konga i Ugandzie szaleje wariant wirusa o nazwie Bundibugyo. Z tego powodu Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) ogłosiła stan zagrożenia zdrowia publicznego o zasięgu międzynarodowym. Zgodnie z informacjami Głównego Inspektoratu Sanitarnego, opartego na danych WHO:

„WHO ocenia ogólne ryzyko dla zdrowia publicznego związane z ogniskiem BVD jako wysokie na poziomie krajowym, wysokie na poziomie regionalnym i niskie na poziomie globalnym.”

Sytuacja jest tym trudniejsza, że na ten wariant wirusa nie opracowano jeszcze odpowiedniego leku.

„W przeciwieństwie do choroby wywołanej wirusem Ebola Zair, nie istnieje zatwierdzona szczepionka ani specyficzne leczenie przeciw chorobie wywołanej wirusem Bundibugyo.”

Według doniesień z Kinszasy, w wyniku zakażenia zmarło już 131 osób, a ponad pół tysiąca ma objawy choroby. Śmiertelność w przypadku Bundibugyo wynosi około 30-50%, choć znane są warianty Eboli o śmiertelności sięgającej nawet 90%.